czwartek, 23 kwietnia 2009

Pegazy nudzą się w stajni

Pegazy nudzą się w stajni
Pegazom czas dać zajęcie
Cały Pegazin na głowie staje
Umysł wytęża zawzięcie...

Jaką robotę wymyślić
Aby Pegazy czymś zająć
Nagle eureka ! Jest rozwiązanie !
Poetom trza je wynająć !

Niech je poeci siodłają
I gnają przez kraju włości
Wiersze wszem rozsiewają
Poezja niech wszędzie zagości .

Jestem kaczeńcem...


wyżółcę się
i wyzielenię
zabłysnę w słońcu
zapromienieję,
a ty patrz na mnie
bo tylko w oczach twoich
potrafię zmienić się w kaczeniec

środa, 22 kwietnia 2009

Nowy świat Don Kichota

patrzę na trawy
a ich serca metalicznie błyszczą
patrzę zdziwiona
i tylko myśl mi jedna w głowie...
…albo ja postradałam
w tej zieloności zmysły,
albo Don Kichot zdradził
swe wiatraki drewniane
i bawi się teraz w Matrixa...

sobota, 18 kwietnia 2009

ach !



Ech!
Ach!
Och!
Tak mi się wzdycha radośnie
- Ku wiośnie?- zapytasz
- Ku wiośnie !!!

Ach !
powzdycham jeszcze
A niech tam
Ech ! - westchnę ponownie
bo przecież do lata
tak blisko,
a latem zawsze
bliżej masz do mnie :)

piątek, 17 kwietnia 2009

Ucieczka...

miodnobłękitnym
pachnie ruczajem
zbudzony ranek
na dzikim łonie

len ścian już nasiąkł
natury wonią
w promieniach słońca
namiot mój tonie

a ja w półśrodku
jak odurzona
chwytam się ciszy
nocą kreślonej

szczeliną powiek
zerkam zdziwiona
jak znów ostatni
budzi się człowiek

mech się we włosy
wplątał jak dredy
wpatrzona w gwiazdy
doń się tuliłam

i znów poczułam
szczęście -jak wtedy
choć teraz sama
tę noc przeżyłam

Takie małe zoo

Zielono mi, gdy oczy widzą
zielono mi , gdy marzę...
Że szary świat dokoła
satyryk barwnie wykaże :)

Z soczewką czy bez,
- polityk pustkę czuje...
nie jego wina jest,
że ciągle głupota króluje...

Patriota nic tu nie poradzi,
no bo rozumu nie starcza
to naród taki jest dziwny
że władzą go jeszcze obarcza.

I od Lechowej Kwestii:
"nie chcem ( atoli) lecz muszem "
polityk ma zawód - sejmita
a naród przechodzi katusze.

Renezja Grześkowiak

czwartek, 16 kwietnia 2009

Żywioł

Unoszę się jak pył
Z wiatrem delikatnym
Schwytaj mnie lekko
I weź w swe dłonie
Jak motyla..
W promieniach słońca
Błyszczą moje barwy życia
Spokój i ciszę odnajduję
Gdy tulisz...
Twe ciało grzeje moje zmysły
Jak ogień
Rozpalasz moją wyobraźnię
Boś żywiołem moim
Przed którym nie chcę się chronić
Zatop mnie w swojej miłości
I nie opuszczaj
Nigdy...

Jesień

Musnęła mnie swymi ustami
Troską spływając na policzki
Zaszumiała suchym listowiem
I rozłożywszy parasol
W zamierzchły rok odpłynęła

Utrwalę barwy pożegnań
W pejzażu wspomnienia błogiego
I niechby zerknęła na siebie
Gdy za rok powróci
Wytchnieniem przyodziana


Kompani moi , przyjaciele
Przynoście mi zaraz
Jej zapach ukryty
W każdym zakątku lasu....
Niech tylko rozstawię sztalugi

wtorek, 14 kwietnia 2009

Kamień

nie obiecywałaś życia
usłanego różami
czasem siedząc przy mnie
marzyłaś o lepszym
mówiłaś : - dobrze jest
że mieszkać gdzie mamy
skromny nasz kąt
tylko dach
chory nad głowami
wiele pytań było
odpowiedzi żadnych
dlaczego tak wyszło
gdzie błąd życie skreślił
i często marność
słabością włada
tocząc walkę z sumienia wyrzutem

dla mnie jesteś bohaterką
i choć w bólu ogromnym to mówię
dziękuję Ci
że mnie przez okno wyrzuciłaś…

Ku pamięci...Kamień Pomorski 2009.04.13

Wszyscy możemy stać się "Gerdami"

Nie pozwól serca lodem zmrozić
i nie zakuwaj nóg brzemieniem
dusza granice rozsądku wymusza
więc nie zaniżaj uczucia ceny.......

Niech miłość zawsze będzie droga
niech miłość będzie namiastką nieba
padół jest podły , wszyscy wiemy
lecz przebyć go z miłością trzeba.

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

czas na rozstanie

Nigdy nie ma
czasu odpowiedniego
na rozstanie

Zawsze jest trudne
rysą wdziera się
w duszę

Rana goi się powoli
pozostawiając bliznę
ku pamięci

Nie szkodzi ona
urodzie
chociaż...

Wzrok jest bledszy
z każdym rozstaniem
i zapał mniejszy...

niedziela, 12 kwietnia 2009

Adam

Co jakiś czas dostaje świat - Adama
I zawsze number one* – już taka to fama!
On - jak na zazdrosnego męża
to w raju Ewie głowę zmył
- kiedy mizdrzyła się do węża..?

Skąd zapach siana w wierszach u Asnyka?
Konspiracyjnie z dziewczynami się spotykał!
I lubił też szczególnie z taką jedną
lirycznieć w stogu siana już od rana
pisali razem wiersz – „Pijąc Falerno”

Adaś Mickiewicz gdy zakochał się w Maryli
- Wereszczakównie nieba chciał uchylić…
Gdy dostał kosza – przypadek nie rzadki
- precz z moich oczu – napisał od razu -
i przez okno zawitał do jednej mężatki.

To imię lotnych ludzi nikt mi nie powie
jak wysoko potrafią latać – Adamowie?
Im się otwierają historii stronice:
Małysz – orzeł z Wisły!
Michnik – w gazecie jak i polityce.

Znów świat wstrzymał oddech – witaj witaj Adam
Babcia – co historie wierszem opowiada
- wie jak Wernyhora – wnuku znakomity!
Sława cię nie minie tu w naszym Koninie
- do polskich Adamów dołączysz elity!!!

sobota, 11 kwietnia 2009

jałmużna

Czego chcesz świecie
ode mnie
w zamian za garstkę
miłości?

Ile należy uiścić
losowi
by pchnął
ku ramionom
wymarzonym?

Jak zdobyć
szczęście upragnione
i życiem haraczu
nie zapłacić?

Nie odpowiadaj,
i tak zaryzykuję wszystko.

jestem

jakbym miała nie być
kiedy wiem
że twoim
życiodajnym powietrzem
jestem

palisz mnie
każdym spojrzeniem

dotykiem
gorących ust
trawisz

piątek, 10 kwietnia 2009

przymykam oczy

przymykam oczy
by widzieć
że wyciągasz ku mnie
swoje dłonie

przymykam oczy
dając moje
przyzwolenie

czwartek, 9 kwietnia 2009

Wyznanie

Kochaj mnie
Kochaj mnie namiętnie
Nieprzytomnie
Kochaj mnie
Kochaj zawsze , wszędzie
Przeogromnie
Jakby świat
Tylko ze mną wart był
Twego przeżywania

Kochaj mnie
Choćbym nie zasługiwała
Na to
Kochaj mnie
Każdą porą
W uczucia bogatą
Jakbyś chciał
Zmienić wszystkie moje wady
W wieniec cnót

Kochaj mnie
Bom zwyczajnie tego warta
Kochaj –
kochaj gdyż
Trwam przy tobie murem
Wciąż uparta
Z nocy w noc
Sny omiatam mym oddechem czułym
Kiedy śpisz

W dłoniach twych
Mieści się królestwo moje
Toteż…
Zadbaj byś
Już na zawsze
Dla mnie był ostoją
Dobrze wiesz
Że nie zrezygnuję z własnej woli
Z uczuć twych

środa, 8 kwietnia 2009

Bądź mi kaczeńcem - będę Ci łąką...

Pojechałabym na kraj świata
Patrzeć jak kwitną kaczeńce
Słońcem pieszczone
Muskane jedwabiem dotyku

Przypatrzyłabym się chmurom muślinowym
Wolno płynącym po niebie
Bym rosą się stała delikatną
Dla ciebie mój miły

Dotykałabym granitu kontury
Drżąc przy każdym mięśni naprężeniu
Żółtym kwieciem obsypana
Oddałabym się ...

nagie myśli

Boli mnie
twój wzrok
przenikliwy
nie patrz tak
przeciągle
byś nie odarł
mnie ze złudzeń

Śmiechem osłaniam
nagie myśli
...samobójcze

niedziela, 5 kwietnia 2009

Dajcie mi tu kota...


Waniuszka zdolny jest, choć jednak idiota
Do swych eksperymentów angażuje kota
Gadali ,że problemu rozwikłać nie nada
Kot na 4 łapy, kromka masłem do ziemi upada

- Kocie pomocny ty budziesz przecie
Ja ci kromkę z masłem przykleję na grzbiecie
I pakażu ja wsjem dosadnie
Szto ty na łapy, to i kromka właściwie upadnie

I spuścił z dachu kota zdziczałego nie lada
Zdziwiony patrzy, a kot nie nijak nie upada
To kromka masłem się obraca, to kot na łapy za chwilę
Do tej pory się kręcą... łot i ruskie perpetum mobile.

piątek, 3 kwietnia 2009

Ściśle tajne

Uczuć twych
nie ogarnę
myśli twych
nie poskromię
patrzysz tak
jakbyś chciał
mnie zatrzymać
na zawsze
przy sobie

Bierzesz dłoń
w swoje dłonie
oczu żar
serce płonie
powiedz mi
czy to grzech
kiedy patrzę
pulsuje krew
w skroniach

Choć tę miłość
nazwiemy
"ściśle tajne"
choć zwyczajna
jest jednak
nadzwyczajna
gdy serce nuty zna
wspólną melodię gra
to miłość w sercu
własne miejsce
znajdzie

Chciałabym

Chciałabym
umieć sercem
całe ciepło ogarnąć
jakie czuję
kiedy patrzysz

chciałabym
nie burzyć chwili
ledwie co w ramionach
utulonej
gdy obejmujesz

użyczcie mi głosu
Aniołowie
gdy zapragnę
powiedzieć ci
kocham

środa, 1 kwietnia 2009

Hymn

Artkrainą tyś Retanio
Z czystej poezji utkana
Intuicyjnie ku tobie podąża
Brać artystyczna, kochana

Pięknaś i wdzięczna… z wolności twojej
Każdy natchniony korzysta
W skwerki wtulony twór literacki
Każda kafejka to muzy przystań

I nie ma kraju drugiego na świecie
Satyry, poezji i prozy w jedności
gdzie wiersz maluje malarzokleta
a obraz ust - Tworem wychodzi w całości…

jestem cieniem

Jestem zmierzchem
nie patrz na mnie
goń wzrokiem
zachodzące słońce

Jestem cieniem
wydłużam twoją tęsknotę
w nieskończoność

Obróć się ...odejdź

Genetycznie zmutowana

Na mokrej wacie
rzeżucha bucha
mówię jej - wolniej!
ona nie słucha.

I pnie się w górę
gna jak Kubica
a tu czas jeszcze
ona jak świeca!

Prosta , zielona
listkiem faluje
- zwolnij cholero!
- zwolnij! - pomstuję.

Swój urok stracisz
i życia wolę
nim na świątecznym
zjawisz się stole.