poniedziałek, 22 grudnia 2008

Z pewnego powodu powiększyłam swój stary wiersz...

Marzenia...........

Nie daj swym marzeniom odpoczywać
bo zgnuśnieją...
nić pajęcza codzienności je oplecie
i zaciągnie zastraszone w ciemny kąt
swym fantazjom cugli zbytnio nie popuszczaj
bo szalone, są gotowe zrobić błąd.

Nie przyszywaj marzeń luźno do realiów
bo fastryga nie wytrzyma czasu próby
szewskim szwem, jak pasją szewską
je potraktuj
i pielęgnuj je bezwzględnie
by realia w jakich żyjesz
nie doprowadziły ich do zguby....

Nie daj swym marzeniom leniuchować
bo czas płynie
nim spostrzeżesz się że warto światło wpuścić
fart zapału młodzieńczego cię ominie
a tak zwane „ślepe szczęście”
bezpowrotnie cię opuści

Nie zadręczaj się tak bardzo niepogodą
wszak depresja podłym jest doradcą
kuj jak kowal szczęście swoje
i je hartuj
abyś rylcem potem wyrył
przykazania serca swego
bo tyś jeden szczęścia swego władcą.

Załamanie

Och świecie – w zachłanności swojej
Zabrałeś mi skarb najcenniejszy
Wyrwałeś go z sercem moim
To moje szczęście największe

W otchłani rozpaczy tonę
I nie ma ratunku żadnego
Wraz z tobą maleńka niech skonam
I zejdę z padołu podłego

Pozwól mi Boże opuścić
To miejsce , co żadnym dziś rajem
Za skarbem pragnę podążać
Z błaganiem przed Tobą staję

Z rozpaczy w nieszczęście wpadam
Z ciemności ból przenikliwy
Nie taki wszak planowałeś

Dla ludzi żywot prawdziwy

Chłód nocy i pusty żołądek
To cała spuścizna raju
Wszędzie dziś - nieporządek
Ludzie Ci nie pomagają

Świat czarny promień od piersi odebrał
Już patrzeć nań niepodobna
Gorycz mi żółcią serce zalała
Tej straty świat mi nie odda.

sobota, 20 grudnia 2008

4 barwy smutku...


Autorem rysunku jest mój przyjaciel
Radek - GZB


http://gzb.deviantart.com/gallery/

środa, 10 grudnia 2008

To nawet łatwe...-szary



Powieki ciążą
niczym życie na delikatnych
rzęsach obwieszone
niekontrolowanie opadają
blokując dostęp
promieniom światła
nie potrafię już
wskrzesić woli walki
chęci bycia w jaźni
uczestniczenia w pędzie
życiem zwanym…

Rozmazuje się powoli
rzeczywistość i pamięć
cisza osnuwa pokój
i tylko ból w plecach
zdaje się buntować
przeciw tej bezwolności
przypominając coś…
…nie pamiętam
a może nie chcę pamiętać
zacieram urywki wspomnień
by nie mąciły
uroczystego momentu
przemijania…

Odpływam
na bezgłośnej fali
szarej jak ja
i takoż beznadziejnej.

niedziela, 7 grudnia 2008

Tam...- ziemisty



Nie pytaj dlaczego
Bo nie wiem
Nie pytaj od kiedy
Nie powiem
Byt z niebytem się zmieszał
I zatarł rzeczywistość

Nie pytaj czy wygodnie
Nie czuję
Nie pytaj czy mi ciepło
Drżę dziwnie
Sala bielą się ściele
A ja bujam się
Bujam na huśtawce
…emocji…

I uniosę się niechybnie
I wzlecę ponad
Światy mądre
Ułożone
Zorganizowane
Rozwiąż tylko
…rękawy….

http://gzb.deviantart.com/gallery/#_featured--3

piątek, 5 grudnia 2008

Pustka...- grafitowy


Dokąd poniosą mnie myśli,
gdzie dotrze
moja dalekowzroczność?
Nie wiem…
Błądzę i potykam się nieustannie,
oczy wysilam, by widzieć
i bolą ślepe
na wizję przyszłości…

Czego oczekuję
któż mnie oświeci
w dobie pseudo szczęśliwości?

Na ile szczerość
zwie się szczęśliwością
jeśli jej „prawda”
rujnuje świat cały
i nie sposób
ułożyć się w nim potem ?

Szkoda...- czarny


Czy warto teraz
szeptać… nie
kiedy się wcześniej
krzykiem nie przebiło?
Czy warto kruszyć kopie
o resztki
szarej egzystencji
marnego pseudo życia?

Szkoda że mieszkanko
metr na dwa
zimne takie
przecież …
jestem ciepłolubna.