poniedziałek, 25 marca 2013

bo ze smutkiem to trzeba łopatologicznie

na widok bezsilności
która rozkraczyła się na moim progu
wkładam sobie palec do gardła

wyrzygałoś mnie życie
na nieprzygotowany grunt
na moje przybycie

teraz ja zwymiotuję
całą miłość jaką
zdołałam do tej pory
zgromadzić dla ciebie

niedziela, 24 marca 2013

Czym jest poezja

Poezja jest odświętnym strojem
który przyodziewa dusza
kiedy ciało przeżywa chwile
wzniosłe... i ulotne

czwartek, 21 marca 2013

Czym jest poezja?

Poezja jest jak taboret...pozwala wspiąć się wyżej, zobaczyć więcej i wymienić poprzepalane- gwiazdy...

środa, 20 marca 2013

Wyżej

Dzień
dobudował kolejny stopień
wchodzę wyżej
zanim noc
nie oblodzi
danej mi szansy
na poszerzenie widnokręgu

Pierwszy dzień wiosny

Siadam na klepisku
i patrzę
jak zima przeciąga się
w promieniach słońca

Śnieg razi w oczy
i łzy płyną
po zmarzniętych policzkach

Marzanna nie zamierza
zanurzyć nawet jednej stopy

SMS / SOS

Piszę do ciebie
esemesa
trochę z przemyśleń
i z przyzwyczajenia

W naiwności
czekam na odpowiedź
którą znałam już
zanim sięgnęłam po komórkę

Tak mnie wychowano
(akcja-reakcja)
Telefon ląduje w torebce

Zawsze odpowiadasz
-milczeniem

Lipowa

Między szpalerem rozłożystych lip
a drogą płożącą się w ich cieniu
toczy się
mordercza walka
o aromat
właściwości
rój pszczół

Wylany asfalt
zdegradował drzewa
do stopnia
ulicy Lipowej

Zielona

Na ulicy Zielonej
jest szaro
kurz wdziera się
w kielichy wychudzonych kwiatów

Motyl przysiadł
na szklance z wodą
z samobójczymi zapędami

Na ulicy Zielonej
zamieszkała poetka
z zamiarem uratowania motyla
i odszukania wizjonera
tych zieloności

niedziela, 17 marca 2013

Ona



Wierszopisaniem zapełnia
każdą wolną chwilę,
bez wzorów i wzorców,
-zwyczajną czcionką.

O wczesnym przedwiośniu,
gęsiej skórce ,odcisku na śniegu.
Gdzieś spod serca lawiną gorąca
wyrzuca odruchy.

Często na łąki wychodzi.
Trampki, jeansy, koszula.
Czegoś szuka,
a znaleziny otula słowem.

Bywa mostem,
przez nią przebiegają spojrzenia.
Brzegi - jego i jej
w vistość spina
klamrą wiersza.





Obrazek Julii P.znaleziony w internecie.

poniedziałek, 11 marca 2013

satyrka- kosmiczna


leci sobie kamyk z nieba
rozmiarowo jak potrzeba
trochę trząchnął ludem głupim
i z marazmu go ocucił

w atmosferę wleciał dziarsko
nagle żwiru stał się garstką
bo to taki ziemski myk
co z kosmosu spalić w mig