wtorek, 27 listopada 2012

cała jestem

cała jestem zamyślona
w kolorowe migotki
trochę ciebie wypatruję
a gdy nie przychodzisz
szarzeję nieco
i nadzieja kurczy się
do drobnej myśli
że może...jednak
lepiej je strząsnąć
i zamyślić się na inny
wielobarwny temat

cała jestem zapatrzona
nie tak jak odbicie lustra
które z tęsknotą
wypatruje mnie jeszcze
ale ja już nie jego
ja- kałuży na chodniku jestem
i witryny sklepowej
i oczu co zapatrują się
jak ja- na chwilę
-potem długo pamiętają

cała jestem z kodów dostępu
mój uśmiech
spojrzenie
gest
sukienka i pantofelki
...a w torebce mam telefon
który zaraz zadzwoni

niedziela, 18 listopada 2012

Liść opadł






Jesienią smutki jesiennieją
marzną im humorki
i obwieszają na kwintę
kapelusze niezebranych grzybów.

Jesienią liście wielobarwnie-ją
tylko na chwilę
potem nikną w przedzimowej
szarudze.

Jesienią nastroje przechodzą
swoistą metamorfozę,
przebarwiają się
z letniej swobody w zimową otulinę.

niedziela, 11 listopada 2012

czwartek, 1 listopada 2012

zegarek




wartkim nurtem
płynie do celu
siła wody jest taka
że wygładza zmarszczki
(lecz nie cofa wskazówek)

raz wrzucony
pozostaje na zawsze
we władaniu
nieugiętej

sunie swoim korytem
nie zważając wcale
na człowieka na moście
topiącego kolejny zegarek

jego czas kiedyś stanie
ona - popłynie

Bieszczadzkie mgły




Bieszczadzki krajobraz tonie we mgle.
Na Połoninach przekwitają wrzosy,
dzień zabierają - minuta po minucie
wichry pochmurnych, coraz dłuższych nocy.

Migoce płomyk w oknie starej chaty,
jest latarenką dla wędrowca.
Trapery toną w błocie, a w górze
cisza, którą tam tylko można spotkać.

Głęboka jesień gawry domyka,
zakleja dziuple, żeremie, nory...
Ziemia przed zimą pokornieje,
nas mróz nauczy wkrótce pokory.