niedziela, 30 grudnia 2012

'13

kiedy stanę na progu trzynastki
trzeba będzie się zmierzyć z faktami
wezmę kota na ręce i skoczę
w Nowego Roku lśniący aksamit


roześmieję się w twarz dwunastemu
który chodzi za mną krok w krok
i mi wmawia że jest najlepszy
a więc na co mi nowy rok

mam już dosyć starego zrzędy
co hamował mi plany nadzieje
moja ścieżka- mój drogi nie tędy
i wymykam się z dat i się śmieję

tylko z kotem i garścią pamiątek
wejdę cicho w zwiastuny przyszłości
przetrę szlaki gdy pora nadejdzie
stare gniazdo na nowo umoszczę

środa, 26 grudnia 2012

sąd ostateczny

czy dom ostateczny...
z adresem na białej koszuli-
"ten który jest
wszystkim, dla wszystkiego"
staram się dotrzeć
do miejsca o którym mówią raj

błądzę po ziemi
znajdując cząstkowe - przebrane
elementy...
składam je jak puzzle
budując własny
indywidualny ogród

nie obwarowuję go
z żadnej strony
dlatego czasem wślizgujesz się
próbując za judaszowe srebrniki
wykupić najlepsze obszary
mojego szczęścia

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Choć w stajence...

Choć na dworze, miast śniegu górka błotka...
Wesołych Świąt moje złotka

Choć za karpia płaci się
jak za zboże
Szczęście - daj nam Boże
Choć grypa szaleje i gorączka trawi
Choinka zawsze oko bawi
I kiedy już kolędy rozbrzmiewać będą
przy stole, opłatka okruszki
porwie kot
i przełamie się przed nocą z psem -
Daj nam Boże dobry dzień

Daj Nowego Roku
kolejną nadzieję
niech życie choć raz na jakiś czas
po prostu w sercach nam się zaśmieje

Puste miejsce
czyste nakrycie
dla tego w którym
nadzieja nie umarła
i mimo wszystko
ma wiarę
i ogromną chęć na życie

Choć zamiast śniegu, stopy toną w błocie...
Niech Bóg Was błogosławi i miłością ozłoci...

wtorek, 18 grudnia 2012

płaczę za tobą




wisi na brzegu rzęsy
kropla tak się uwiesza
choć słony jej smak
nie powiem
by ktoś ją z solą mieszał

wisi tak zawsze przed nocą
spójrz na nią czysta i słona
jak zmyty makijaż
drży z braku
zanim w poduszce skona

noc

najpiękniej pachnie
snami
tuż przed pierwszym kogutem

radośnie wyrywa ją z mary
łobuziak
w grzebyk czesany:)

środa, 12 grudnia 2012

Satyra czyli - tango - "Stolem"!


Gdy się rozpada buda świata,
przygasa śmiech na tym padole
a tańczyć muszą marionetki
w poważnym tangu - tangu "stolem"...

Satyra to jest rzecz poważna
kiedy ją kręcą życia wiry,
jest romantyczna & rozważna.
Zatańcz z pointą - gdyś satyryk...!

Tango - tango "stolem",
tango na stole bądź pod stołem,
przebój - nie powiem...
Kiedy zatańczysz pierwszy raz
nie będzie ciężki żaden głaz.

Mówili - wiara czyni cuda
kiedy unosić chcesz ciężary,
spróbuj świat zmienić - nuż się uda
- z ironią będzie ci do pary.

Tango - tango "stolem"
nastrój - skowronek raz - raz - Cohen,
w górze czy w dole...
Znów powiedz - będę - zamiast - byłam
to tango "stolem" - moc i siła.

Satyra rani gdy nie kłamie,
kamień - ten milczy - bądź jak kamień,
puść "perskie oko" - grając rolę,
wysepką bądź - oczkiem w rosole
i lekko płyń - jak tango "stolem".

Satyra nigdy stóp nie liże
mknie autostradą a raz polem
od serca dalej - a raz bliżej
przemknie wraz z frazą tanga "stolem".

Tango - tango "stolem"
śmiech ponoć to i bywa zdrowiem
...satyra czasem może boleć...
Tańczcie to tango - panowie, panie
zanim nałożą jej kaganiec...

Tango - tango "Stolem"...

Niech żyje nam - Satyrobranie!

"Stolem"! - sezonu hit - to na dziś taniec!

piątek, 7 grudnia 2012

grudniowa biel

biel się rozsypała
wysiała
po gankach, podwórkach
drogach

sanna, hosanna grudniowa
radosna
śmiechem rozświetlona
- puchowa

na łożu pierzyna
poduchy
przy piecu gotowe
szczapy

zapiecek zajmują wespół
kot Gacek i pies
kudłaty

a zima dopiero
na progu
policzki nie tknięte
chłodem

zadomowi się szybko
uszczypnie
pod stopą zaskrzypi
mrozem

poniedziałek, 3 grudnia 2012

kobieta w Polsce

być albo nie być
kobietą w polskiej rzeczywistości
delikatność
zwiastuje biedę
lepiej być babo-chłopem
z siekierą w ręku
i charakterem nie znoszącym
sprzeciwu

być albo nie być
żoną matką działaczką
harować na siebie męża dzieci
walczyć o dobro miasta i kraju
czy stać się serialową "Alutką"
zwiewną jak poezja
błyszczącą jak lakier na paznokciach

życie to nie film
raz przydzielona rola
przywiera jak folia samoprzylepna
odbiera urok
luz i powietrze

zima pozbawia chęci
do aktorstwa
zionie chłodem w domu
i na sercu
zamraża wszelkie przejawy
optymizmu