piątek, 28 maja 2010

one

ciut starsze niż błyszczyk
lubiące wkładać szlafrok
do porannej kawy i wypalające
papierosa z filtrem
mają swoich bogów w poważaniu
przyzwyczajone do modlitwy wieczornej
i do podania zimnego piwa
podczas trans-meczu

wilgne gdy potrzeba
czułe nawet do obiadu
one dojrzewają powoli,jak wino
z Doliny Rodanu
pachną mlekiem i miodem dla każdego
swojego małego boga-
-aromatem ojcowizny

wiele lat potrzeba
by doczekać się takiej kobiety
u boku
wiele ich ginie w zawirowaniu
mody na zmiany
gdy ich bóg poszukuje
młodszej dłoni do podania
ambrozji z pianką

czwartek, 20 maja 2010

***

na cmentarzu porzuconych marzeń
nutki trzy, tej dziewczyny
która śpiewać chciała
i nie wyszło
zawirował czas inaczej
w inny szereg zdarzeń wplątał
a marzenie o śpiewaniu
jak mydlana bańka prysło

na cmentarzu porzuconych marzeń
cicho śpi wiatr co świadkiem
był dziewczęcych płonnych pragnień
w knieje świerku wplótł trzy nutki
trzy niewinne łzy pochował
nie zaśpiewa już dziewczyna
tak jak dawniej

czas zamiecie ścieżki, nie zostawi
śladu stóp, jeśli sami
nie będziemy tego chcieli
w końcu jaką chcesz nagrodę
gdy nie walczysz o marzenia
a pragnienia z lat dziecięcych
diabli wzięli

na cmentarzu porzuconych marzeń
ławek sto, a na każdej siedzi
przygarbiony smutek
nie przysiadaj się do niego
by nostalgią nie zaraził
i tak nie obudzisz
dzieciństwa trzech nutek

wtorek, 11 maja 2010

na dobranoc artystom

świećcie się gwiazdy i gwiazdeczki
poezja płynie Drogą Mleczną
wyciągać zaraz słomki z kieszeni
i spijać natchnienie od Prastarej Weny

stylista

czy poezja to kwestia smaku?

lubię wykwintne potrawy
podane w ładnej zastawie
lubię kieliszek wina
w klimacie ciekawej rozmowy

często jednak wpadam na fast fooda
zajadam się frytkami w pubie
czy to znaczy, że muszę
zrezygnować z dobrych restauracji?

czy poezja to kwestia gustu?

w 'małej czarnej' jestem uwodzicielska
srebrne szpilki idealnie pasują do stóp
ale jakimż sentymentem darzę trampki
wędrówek moich kompanów
i bojówki i moro
gdy przy ognisku śpiewaliśmy
zwariowane piosenki

poezja to chwila

piękna, ulotna...odkrywająca
swe oblicze na ułamek weny
to wymóg duszy, by raz
rymem sentymentalnym nakarmić
innym razem, patriotycznym wezwaniem
tę samą na baczność postawić

środa, 5 maja 2010

***

bądź...

zgadzam się bez słowa
i jestem

natchnieniem
kiedy sięgasz po pióro

muzyką
gdy w zamyśleniu
znikasz na całe godziny

domem
w którym chleb codzienny

snem ...

bądź- prosisz
jestem - zawsze blisko
nigdy zbyt blisko