wtorek, 23 sierpnia 2016

Inspiracją bądź...

Meandrami płynie melodia
przez serce Samotnego Grajka.
Zna i czuje każdy zakręt.
Lubi ten spokojny, ugładzony nurt
w którym każdy takt, każdy dźwięk
błogością otula duszę.
Samotny Grajek mógłby tak już zawsze
pławić się w rozkoszy ułożonego
śpiewnika życia, lecz za zakrętem
w jego ulubionym zaułku
ujrzał Bezpańską Poetkę, która…
z rozbrajającym uśmiechem
wrzuca do toni jego myśli
swoje niesforne nuty, a blaskiem oczu
rozświetla skroń samotnika.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Kłębek emocji

Spoglądam na wydłużający się cień…
Zachęca bym porzuciła embrionalną postawę,
wyprostowała kręgosłup, podniosła głowę.
Niechybnie oboje utoniemy w czeluściach nocy.

Co wieczór oglądam obraz przemijania,
Dumna, acz cichością obleczona kula ciepła
pozostawia po sobie smugi wielobarwnych kształtów.
Cienie przybierają barwę szarości.

Patrzę w twoje oczy, jak w wyłaniające się
gwiazdy, zaskoczona ile w nich skier, ile żaru…
Choć usta ciągle szepczą, że godzina późna,
gwiazdy twych oczu przeczą ustom.

Mówią, by nie poddawać się strachom,
nie hołdować stereotypom, burzyć mozolnie
wznoszone hierarchie; wszystko w imię miłości.
Ból odrzucenia pozostawiają własnemu doświadczeniu.

Śmiech wzbiera gdy cierpię, śmiechem otulam
narastające pożądanie, śmiechem zakrywam zażenowanie.
Wartością dodaną tulenia się we własnych ramionach,
jest czas zaskarbiony dla siebie i pokochanie wnętrza.

środa, 17 sierpnia 2016

" Niebo płacze" - wiersz przetłumaczony przez Aleksandra Janowskiego.


The sky is crying
The window glass is glistening
Washed with my tears
I am standing getting wet
With my eyelashes down
Heavy with water
Like a butterfly’s wings
The dress sticks to my body
My braids hiding
The noticable signs of a pending cold
My body trembles
So called tears from the sky
Washing it gently
I do not know
Whether to enter
the warmness on the other side of the pane
Or pine for the sun
Or cling to your warm body
Or dance with the rays of a radiant sun
The sky is still crying
I’ll wait
I’m not in a hurry.

Dziękuję Panu :)
Zdjęcie z internetu. Moja ulubiona Aktorka:)

wtorek, 16 sierpnia 2016

Origami z wierszy

Bezpańska Poetka zajrzała do saloniku,
z samej nazwy bliskiego
sercom wszystkich dziewcząt.
Nie szukała w nim błyskotek,
bo te traktuje jako dodatek niekonieczny…
Zaciekawił ją Mistrz, zaprawiony
w swym zawodzie, który dla wybranych
posiada skarb cenniejszy niż kamyki …
Długo patrzyła w oczy Mistrza,
zastanawiała się, czy godna jest, by jej zaufał,
czy przeczucie prowadzące ją do niego
jest wystarczającym powodem
aby przywłaszczać sobie cząstki jego czasu.
Bezpańska Poetka czuła, że tylko On
- Mistrz o wrażliwym sercu muzyka
może pochylić się nad poezją jej duszy
i ożywić kamień, ławkę i mostek w parku,
na których układa origami z wierszy.

środa, 6 lipca 2016

Mogłabym...

Mogłabym zasnąć na twoich kolanach,
najspokojniejszym snem…
Gładziłbyś moje włosy i dziwił się
ile w nich nieładu.
Sen miałabym nareszcie spokojny,
delikatnie starłbyś ostatnie, zabłąkane
krople łez. Chciałabym tak zasnąć.

Wszędzie panoszy się nieposkromiony,
nieogarnięty niepokój, ból na drogach,
w telewizji, na SORZE…
przy łóżkach zjawy zamiast pielęgniarek,
a noce najsamotniejsze z samotnych,
i gesty zniecierpliwione.

Mogłabym objąć cię za szyję,
wtulić twarz, i aż do utraty chłonąć
twoje ciepło. Karmiłabym oddech
równomiernym biciem serca.
Splot byłby kurczowy, zachłanny…
Gładziłbyś włosy, plecy, do całkowitego
rozluźnienia ramion. Chciałabym tak się tulić.

A wokół krzyk, pieniądz, pieniądz i pieniądz.
Taniec szalonej mamony nabrał tempa,
rozjusza, drażni… kieruje zmysły na zysk,
kieruje oczy na blichtr, kieruje „zęby” na cudze.
Wyrwać, zabrać, przywłaszczyć…
mieć więcej, więcej i więcej.

A ja bym chciała tak niewiele, z serca
do serca przenosić drobiny szczęścia,
każdego ranka podawać kubek gorącej kawy
i mieć własny udział w rozkwicie miłości.
Mogłabym, bo to jest realne marzenie,
tylko ty jesteś tak daleko.

poniedziałek, 4 lipca 2016

ACH!!!

Jeszcze się zdążę tej czerni nanosić.
Jeszcze się zdążę zasmucić z innymi.
Jeszcze ciężaru mi z pleców nie zdjęli
i każą tyrać na tej szarej ziemi.

Jeszcze mi świeczki się mieszczą na torcie,
dopina suknia sprzed 20 lat,
nawet paznokcie hybrydą pokryłam,
wiruje wokół cały mój świat...

A teraz uśmiech mam zalotny
i oko moje podkreśla tuż,
a teraz zrywam się z ptakami,
bo tak w naturze mam i już.

A teraz budzę się w skowronkach
i śpiewem zrywam koty dwa,
na szpilkach biegam po zakupy
bo taka jestem - cała ja.

Jeszcze chcę rzucić na ciebie urok,
zwabić na schadzkę w ciemną noc,
na dach się wdrapać i gwiazdy liczyć,
mówią, że nadal mają moc.

Wiedz, że aniołkiem nigdy nie byłam
i żadna ze mnie seksi blond.
Jeszcze potrafię ciebie zaskoczyć,
nawet ustawić w ciemny kąt...

A teraz uśmiech mam zalotny
i oko moje podkreśla tusz,
za stara jestem na kamuflaże,
cóż - zwariowałam dla ciebie i już!

Codziennie budzę się w skowronkach,
śpiewem podrywam koty dwa,
bo kto by nie chciał się zakochać,
jak zakochałam się w tobie ja!

I teraz nucę ciągle sobie
ach ! Zakochałam się dziś w tobie.
I teraz nucę ciągle sobie
ach! Zakochałam się dziś w tobie.

Mogłabym długo tak i szybko
lecz głos zaśniedział mi lekko chrypką,
a czas powiada – ty babo stara
aaa śpiewaj sobie! trala lala
a śpiewaj sobie trala lala
tralala lala trala la!

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Wesoły miś Anthony

Miś ma na imię Anthony
Serce duże i słodkie jak miód
Jak przeczytasz poezję Renezji
W twoim sercu dokona się cud

http://bonito.pl/k-90381601-na-krawedzi-slonca-i-cienia