środa, 25 sierpnia 2010

poeta

poeta patrzy
widzi
i przerabia obrazy wedle swojej fantazji
poeta myśli
a myślenie jego
nurtem płynie meandrami szarych komórek
poeta dzieli się
wizją świata doczesnego
zmieszanego z przeszłością i przyszłością
narodów i natury
w nieskończenie wielu aspektach
poeta jest
był
czy będzie?

po nim tylko matrix

wtorek, 24 sierpnia 2010

oceany
temat morze
topią się w nich marzenia
rodzą namiętności
gubią i znajdują
dłonie
spojrzenia
gesty
oceany wrażeń
gdy czytam twą
poezję

rymy

rymy powoli odchodzą do lamusa...

wiek XXI na współczesnych to wymusza

żyć starałam się przeszłości echem

lecz biel wiersza też jest w dechę:)


śmielej kicior wcisnąć da się

gdy go rym nie trzyma w klasie

ech zamierzchłych i krempliny

gdy człek z ciała, a nie z gliny


zatem drogi mój kolego

śmiej się z wiersza i białego

bo gdy krew zalewa wszystkich

bielą wiersza ich oczyścisz :))))

poemat dla przyjaciela

przyjacielu z szamba
cuchnący jako i ja cuchnę
nie każ nurkować mi
w otchłań chamstwa i ekskrementów
tudzież w płynnym laniu wody
na młyn mielonych obietnic
przedwyborczych

maski świata w gangi skrojone
na miarę obżarstwa
puszczają na szwach naszej
nadwyrężonej cierpliwości
narodowej

przyjacielu mój
nasze szamba tak blisko siebie
złączone taśmą rzeki
"bugu" ducha winnej
a morzu śmietnik popowodziowy
w darze spływający

powroty

u drzwi twoich
legnąwszy nieprzytomnie
najadłszy się szaleju
napiwszy animuszu
(w)zdycham
a w westchnieniach
z sił już opadłszy
padam pod progiem twym
z lamentem i skowytem
stóp szukam i kolan
i bioder
po których wspiąwszy się
z mozołem
przez drzwi przeprowadzon
ku ciepłej pościeli
wiedziony
do raju trafię
.............
a tam na gałęziach
drzewa zapomnienia wiszą

woreczki z lodem

sobota, 21 sierpnia 2010

dom

dom
cztery ściany
dach
i okna

zimno w kątach
skrzypią odrzwia

pająk rozpoczyna
misterną robotę
firanek

kocur- przybłęda
mruczy leżakując na koślawym
fotelu - niegdyś bujanym

powoli
po cichu
szeleszcząc delikatnie
przy trójnogim stole
rozsiada się
magia tego miejsca

promienie poprzez firanki
rozszczepiają
kurz na wielobarwne
kurze łapki
zwiastując temu domowi
wiele śmiechu

dom
jest taki
jakim go widzisz

piątek, 20 sierpnia 2010

bez okorowania

zielenią się drzewa...włosy siwieją
tam wiosna - tutaj jesienne szarugi
na splocie serca
dojrzałą myślą pouczają
młode listki jak przetrwać

konary ramion
z coraz większym wysiłkiem
dźwigają ciężar doświadczeń
których nijak nie zastosuje
młody pęd

on lubi uczyć się
na własnych błędach

czwartek, 12 sierpnia 2010

bieszczadzkie poezjowanie

rozpościera się poezja
na połonin cud wierszowiskach
wrzosem pachną włosy twoje
serce wspomnień bukiet ściska

wcale się nie chwalę

mąż mój miał gust wyjątkowy
nie chciał pierwszej lepszej damy
choć przystojny był i zdolny
rzadko bywał zakochany

w ziemskich gwiazdkach nie gustował
zmysł niósł w przestrzeń pozaziemską
na kosmitkę miał apetyt
na jej kibić wręcz anielską

dnia pewnego, przypadkowo
gdy leciałam nad obłokiem
on wpółleżąc w łanach polnych
poczuł coś, wyszukał wzrokiem

miłość spadła jak grom z nieba
skrzydeł dostał i dogonił
więcej mówić nie potrzeba
by wrażliwych lic nie spłonić

obraz z przeszłości

gdyby wszystko było takie
jak na obrazkach z dzieciństwa
tańczące motyle
kwiaty we włosach
i szept czuły do ucha

potem ciało z ciała
w najczulszym geście
dłonie twoje do ust uniosły

pamiętam łzy wzruszenia
dumę przepełniającą pierś
i pewność pięknej przyszłości

pamiętam to...

świat biegnie do przodu

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

kobieta

kobieta- projekt skrojony na miarę
podgatunek anioła
naczelna ogniska domowego

wielki duch rozmieniany na drobne
przez mężczyznę

kobieta- symbol seksu, dumy
głowa pasująca do każdej korony
rozsądna, charakterna - diwa

kobieta- matka, żona, kochanka
za dnia kuchta domowa
nocą wybranka
zawsze jedyna, aż do momentu
gdy jej mężczyźnie
inna nie narobi w głowie zamętu