środa, 28 września 2011

Prezent od Przyjaciela:)))))


Renezji
Pegazin...
Poe – gdy życie ma gorzkie,
to taką ma perspektywę
- pojedzie do miasta gdzie mają
największą prezerwatywę...

Satyryk ma wyobraźnię...
A ktoś mu może zabroni...?
Facet miał organ jak ogier...
Być może – stąd nazwa – Konin...

I niech mi nie mydlą oczu
- widzi to mądry i głupek,
że czczą tu fallusa – bo muszą...
A mówią, że milowy słupek.

Niech żyje poetka Renezja
co wolę zmiany wyrazi:
sKOŃ-czmy na zawsze z Koninem
- nazwijmy to miasto – PEGAZIN!!!

Ironezjusz

Brak komentarzy: