niedziela, 20 lutego 2011

Teofil Tycjan Dostojny


Teofil dostojny

Patrzy z wyrozumiałością
na obskakujące go postaci
w przedstawieniu zatytułowanym
"Nowe życie"
Teofil nie mruczy, bo nie wypada
tak od pierwszego aktu
pokazać jakim skarbem okaże się
i ile radości przyniesie
występującym na scenie dobroczyńcom.
Teofil w miękkościach ułożony
poczeka, aż pociemnieją światła
reflektorów, a zmęczonym grajkom
emocje opadną
i wyjdzie z gracją ze swego schronienia
aby połasić się do nóg swojej pani
i zamruczeć najpiękniej
i najmelodyjniej jak potrafi
tylko prawdziwy
MUZ JEDNEJ POETESSY
Mości Teofil-
senior z dobrymi manierami.

3 komentarze:

kabrahamowicz pisze...

Przesympatyczny wiersz:) z Janem Tyc - Dostojnym w roli głównej. Wydaje się, że pochwały, jakich nie szczędzisz jemu, nie są gołosłowne. Dodał bym (na podstawie załączonego zdjęcia, że należy mu się także tytuł - ciekawy. Twój świat jest miękki i sympatyczny, a z Tyc Janem jeszcze dystyngowany. A czy w swoim magicznym ogrodzie rosną może pokrzywy?:)
Pozdrawiam

rena pisze...

Rosną pokrzywy, rośnie mięta, bazylia...a królową zielnika jest wszechobecny SZCZAW :)))))))

kabrahamowicz pisze...

Lubię takie ogrody. Tajemnicze, co to oko nacieszyć można, odpocząć i wiersz nawet złowić. Tam krasnal, tu faun... Sam mam podobny, chociaż niewielki. A wiesz, że ostatnio widziałem tam nawet jednorożca? Zagalopował się chyba i jak by powiedziała Di - wychynął:)
Pozdrawiam:) i cieszę, że humorek się pojawił.
W moim króluje - babka (chwast taki, rosplenionu, zioło) i też rodzaj u niego męski:)))