piątek, 1 lipca 2011

szach - mat

na kolanach samotnego żeglarza
syrena z odzysku przysiadła
wyblakłą czerwienią podwiązki
kusząc wbija resztki wdzięków
w zmęczone mięśnie - przekrwiony wzrok
wilka morskiego wodząc na pokuszenie

rum słodyczą oblepia przełyk
widmo upiornych nocy puszcza powoli kark
i omdlewa pod krzesłem barowym
przyszpilone zdezelowanym obcasem
nimfy z nabrzeża uczepionej
niczym kompas do żeglarskiego wyposażenia

na kolanach samotnego marynarza
historia się tworzy i koło zatacza
niejednych dramatów ofiara
wielkich namiętności bohaterka
czasem kwiaty rzuca za odpływającym
statkiem częściej kamienie i przekleństwa

a morze chłonie...chłonie wszystko
i głosem syren jak drogowskazem
prowadzi do przystani zwanej 'szach-mat'

Brak komentarzy: