czwartek, 10 marca 2016

Wczoraj

https://www.youtube.com/watch?v=qDQvpj_MiyQ&ebc=ANyPxKoIwUxjjUGazGH2591UNnXhCq_Q0ddd26HaWo1mGS9xxLG-EThRdCp2K1yfjqam61ITCaRxUnQCcJdvDEcmkUwXjFspOA

Wczoraj poczuła powiew istnienia,
nie udawanej imitacji, zaaranżowanej
przez „uprzejme” grono współplemieńców.
Wczoraj życie ją dotknęło,
musnęło najdelikatniejszą ze strun,
aż ciało uniosło się w oczekiwaniu.

Spróbowała wypić z kielicha
rozkoszy… jej kubki smakowe
nie były przygotowane na ten smak –
omdlała.
Czasem człowiek rodzi się jako substytut,
dotykając oryginału
musi, albo spłonąć, albo …

Jeśli płonąć to tylko w umiłowanych ramionach.
Cudem jest dla mężczyzny trzymać w objęciach
omdlałą miłość, stać się odpowiedzialnym
za jej bezpieczeństwo.

Wczoraj… Stał się dla niej sacrum.


Zdjęcie z prywatnego archiwum Pani Jadwigi Wojtczak- Jarosz, autorki powieści "Kobiety Afryki - obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały"

Brak komentarzy: