sobota, 12 stycznia 2013

jak to w styczniu

cały pomalował się na biało
białe drzewa, białe drogi
białe rzęsy

kocham biel drzew
szron na rzęsach
nawet nie odśnieżone drogi

nie akceptuję soli-
bieli niszczącej moje buty

3 komentarze:

Kostka pisze...

PŁATKI SOLI

Każde jej wyjście było rozrywką,
Lubiła śnieg w bogatej oprawie,
Niestosowną było więc zagrywką,
W środku zimy mieć buty w naprawie;

Nie znosiła z solą kontaktu,
Poza stóp moczeniem w solance,
Inne solenia formą nietaktu,
Choćby w ulicznej brei łamańce;

Najbardziej żal było przyrody,
Niszczenie flory i fauny komórek,
Gdyż jej ulubione zimowe ogrody,
Z nastaniem wiosny będą ponure;

Na nogach miała modne kozaki,
Wypastowane ślicznie błyszczały,
Dziwi się, nikt nie robi draki,
Gdy pod stopy sól sypią bęcwały!

:-))))))))))

rena pisze...

:))))
Tak nie znoszę miasta - zimą
moja wioska w bieli tonie
nie ma soli na ścieżkach i polach
zdrowe kule lepią dłonie

Bałwan jest po prostu biały
żadna sól go nie pekluje
jednak skóra na mych butach
pszczelego wosku potrzebuje

I nie ważne czy but modny
czy wzrok pożądliwy wzbudzi
Jest istotne- by wygodny był
i ciepły dla zmarzniętych ludzi.

rena pisze...

Płatki soli...zaiste łaskawy jesteś dla tych zdradzieckich kryształków:)))