czwartek, 10 listopada 2011

Sumienie

Moje sumienie nie gryzie,
ono łechce, łechce, łechce...
Moje sumienie ma próchnicę
i gryźć nie chce.

Moim sumieniem podpieram
wszystkie życiowe wywody,
całą psycho-tropową teorię
na temat -zaistnienia- bzdetmody.

Więc jeśli miałabym wygrać w totka
i stomato-logicznie zakleić dziury
to na początek ząb czasu wymacam
potem mu sieknę- ot tak ...
z babskiej natury.

1 komentarz:

Leszek K. pisze...

Taką Cię lubię, roześmianą w żartach :)