środa, 23 listopada 2011

Hybryda czasów...

Przydzielono mi złe proporcje
tlenu i prochu,
ktoś niezbyt dokładnie
rozhuśtał wahadło
i teraz najmniejsze westchnienie
hamuje wskazówki zegara.

Sztywnieje nam kręgosłup z wiekiem,
inne cienie padają na drogę.
(Słoneczny zegar to też tylko
from time to time...)
Mój marnie opłacany czas
złożył wymówienie
w trybie natychmiastowym.

Schylam się po drobne monety
-zbieram
jak zapomniane i pogubione
z czasem
wspomnienia...

pojedyncze - bez wartości...
czas to...złotówka & obol
...po latach bogactwo ;)

Może i czas biegnie
szybciej od światła
skoro w ostatnich dniach
okazało się, że Einstein się mylił.
Lecz zmartwienie nadal pozostaje
- kto dla ciebie obróci klepsydrę..?

Renezja Grześkowiak
2011-09-29

2 komentarze:

Leszek K. pisze...

Podobają mi się ostatnie dwie linijki
"Lecz zmartwienie nadal pozostaje
- kto dla ciebie obróci klepsydrę..?"
Dzięki

Kostka pisze...

Zachowanie proporcji...

Odwrócić proporcje przez ograniczony dostęp tlenu,
W trybie natychmiastowym jest najlepszym wyjściem;
- Umiesz zaradzić temu?
- Oczywiście!

Jak wiesz moje ty kochanie
- tlen podtrzymuje spalanie;
I nim w proch się obrócisz
- niepotrzebnie się kłócisz.

Z czasem nie ma co wojować
- będę ciebie namiętnie całować;
Na tlen maleje zapotrzebowanie
- obie drogi oddechowe zatkane.

Całuję ciebie w niedoczasie
- przeciągam procedurę celowo;
Myślisz o mnie - ty głuptasie
- wszystko zbadane jest naukowo.

Dziwisz się, że jestem wytrwały
- nie chcę by czas był marnowany;
Szepcę - tyś słodsza niż powidła
- usta odrywasz i krzyczysz: klepsydra!