sobota, 26 czerwca 2010

chwilą tak nikłą
jak podpłomyk podtrzymujący
ciepło mego serca
wspominam ciebie
czerwienią zachodzącego wieczoru
zabarwiam myśli
nasączając je kroplą wina
rozpływa się czasoumartwianie
i wysycha źródło niepokoju
każdym łykiem
każdym zmrużeniem oka
żegnam się z tobą
bezpowrotnie

potem ...
wywołam tęczę?

czas
wstrzymał oddech na ułamek życia

Brak komentarzy: