środa, 17 sierpnia 2011

Mleko do kawy

Do czego jesteś potrzebna
miłości z wyliniałą sierścią,
kocim grzbietem ocierasz się
o policzek
i wymagasz pełnej akceptacji
naszych wspólnych uniesień.

Wyostrzone pragnienia
ciemną nocą spływają z chmur,
płożą się leniwie u stóp
i wspinając po biodrach
liżą rozpalone serce.

Zapach tęsknoty roznosi
po salonie aromat wody kolońskiej,
gdy dociera do sypialni-
tembrem głosu dotykasz jedwabiu
-bawisz się w rozstanie.

Nie radzę sobie z cielesnością.
Znikasz kiedy chcę tulić się
drżąca
i jak kot odchodzisz.
Ja płaczę przez noc,
by rano zwyczajowo
nalać ci mleka do kawy.

Brak komentarzy: