środa, 15 września 2010

nostalgia

nadal nie mogę zebrać myśli
codzienność walczy o swoje prawa
błądzę pomiędzy marzeniem a smutkiem
i nie znajduję tłumaczenia dla nas

jak to się stało nie pojmuję
że niby wszystko pięknie zgrane
czas wykupiony i błogosławieństwo
droga do szczęścia nadzieją usłana

zabrakło zwykłej rozmowy naszej
w pędzie żywota na oślep gnani
nie zdążyliśmy zwyczajnie się zgadać
spleść w jedno nasze jakże piękne plany

chyba już zawsze będzie ucisk w sercu
kiedy powrócę do wspomnień w których
tak mało trzeba by wielkie marzenia
utracić i nie móc nawet wykrzyczeć bólu

Brak komentarzy: