piątek, 1 maja 2015

***

pozwoliła by ją zranił
myślą
mową
uczynkiem
i zaniedbaniem

położyła na szalę
ufność i zdrowie

dwa mocne klaśnięcia w policzki
przywróciły jasność myślenia

nie wnosi pretensji do czasu
niech płynie w swoim strumieniu

sama wyleczy rany

1 komentarz:

Introwertyczka pisze...

Rzeczywiście niekiedy zdawanie się na upływ czasu niewiele daje. Lepiej samemu próbować walczyć z bolesnymi wspomnieniami.