Widział pan?
Widział pan jak dojrzewałam?Rumieniłam się jak gruszka,
mieniłam, nabierałam kształtów,
bujałam dopiero co
zaokrąglonymi biodrami.
Już wyciągał ręce,
chciał zrywać jak świeżą,
aromatyczną!
Wtedy to przyjechał transport
tych cholernych, egzotycznych
cytrusów
z wymiany międzyszkolnej!
środa, 20 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...

-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
ZRESETUJ MI PAMIĘĆ Czy to wolność? Wyjaśnijcie mi kochani Czy to wolność? Wytłumaczcie mi… Kiedy usta zniewolone ustami Kiedy serce przyciśn...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz