Jeszcze wokół moich snów
kołyszą się ranne mgły
jeszcze wokół moich marzeń
orbituje moja myśl
w halce wyjdę na spotkanie z rankiem
włosy rozpuszczę , niech je wiatr potarga
bosą stopą dreszcz wywołam
niech tam , nie przelęknę się.
Jeszcze raz staniemy twarzą w twarz
przenikając wzrokiem swe dusze
jeszcze raz splot aromatu dwóch ciał
uniesie naszą miłość ku górze
środa, 3 października 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz