Niebo płacze.
Szyby zalane łzami połyskują.
Stoję i moknę.
Moje rzęsy opadły pod ciężarem wody,
jak skrzydła motyla.
Suknia przylgnęła do ciała,
warkocze zakrywają sterczące oznaki chłodu.
Ciało drży.
Nie wiem…
Wejść do ciepła po drugiej stronie szyby,
czy tęsknić za słońcem?
Przylgnąć ciałem do Twego ciepła, po drugiej stronie,
czy zatańczyć w rozbłyskujących promieniach słońca?
Niebo płacze...
A ja?
Poczekam nie spieszy mi się.
środa, 3 października 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
pójdę z tobą pójdę w nieznane zgromadziłeś wokół siebie cały spokój ducha i bezpieczeństwo więc gdzie mam być jeśli nie przy tobie s...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz