niedziela, 6 listopada 2016
ciepłem podszyta
Optymistycznie patrzę w przyszłość,
szczególnie zamkniętymi oczami...
Świat kosztem utraty ostrości
widzenia,
zyskuje na odbiorze
doznań, dostarczanych
pulsującym biciem serca.
W rytmie puk-puk, puk-puk, puk-puk,
słońce opala na złoty kolor,
deszcz jest letni, nawet późną jesienią,
a w bitwie na śnieżki nie marzną dłonie.
Najlepszy widok mam z sypialni.
Szczelnie owijam siebie i marzenia,
nie wyściubiamy noska poza obręb
naszej, puchem otulonej łupinki.
Noc w noc wypływam na łowy,
by każdego rana mieć siłę
otworzyć się
na rzeczywistość.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
