sobota, 13 czerwca 2015

Bezpańska Poetka

Bezpańska Poetka
zatrwożona wyjrzała przez okno
już tak późno
a jeszcze nie wrócił
jej Spokój Duszy...


xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Bezpańska Poetka
nałożyła kapelusz z bardzo szerokim rondem.
W jego cieniu Samotny Grajek widzi gwiazdy.
- Mrugnij Poetko, niech jedna spadnie
i spełni marzenie...

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kiedy wieje bardzo silny wiatr
Bezpańska Poetka wystawia swoje
poplątane sny.
Nic tak dobrze nie robi
jak wietrzenie szarych komórek.

w imię czego

najprościej nakrzyczeć jest
na najbliższych
wylać gorzkie żale
jak pomyje
prosto w twarz

po co opanowywać złość
wszak ich miłość do nas
nie pozwoli im odpłacić
pięknym za nadobne

zgaszony uśmiech
smutek w oczach
na odrodzenie trzeba będzie
długo poczekać

a w prezencie odpowiedni czas…
czas konfrontacji z własnym
uczuciem

wtorek, 26 maja 2015

"Nie ma już tamtych malinówek" - pieśń dziadowska

"Nie ma już tamtych malinówek" - pieśń dziadowska

Mojej mamie...



Ta opowieść będzie sadem się zaczynać,
gdzie rumiana Jadzia zrywa malinówki.
Pachną latem - i te jabłka i dziewczyna,
niech śpiewają poświęcone dla niej nutki.

Ta historia może błaha jest, lecz szczera,
tak mi bliska, zatem ją zanucę komuś
a w ogrodzie tym zza drzewa ktoś spoziera
zakochany młodzik z bogatego domu.

Wystarczyło, by raz spojrzał na dziewczynę
i już serce wzlata gdzieś ponad obłoki,
wszyscy niechaj znają powód i przyczynę
jak świat w wędrowaniu długi i szeroki.

Chłopiec pewny, bo ma urok i obycie,
regał ksiąg o życiu przeczytany,
nieraz w samotności pomagały przetrwać,
teraz to nie książki w głowie mu szumiały.

Tę dziewczynę, tę Jagódkę chciał za żonę,
świata krąg mu blaskiem oczu przesłaniała.
Polna śmieszka, lecz ubóstwem naznaczona,
bogatego chłopca wcale nie wypatrywała.

Zakochany chłopak nie szczędził wysiłków
Czy na pewno przegrał? Historia podpowie…
Słodkim malinówkom nie szczędził pochwały,
zaszumiały drzewa, szumiało jej w głowie.

poniedziałek, 18 maja 2015

Tadeusz Kurowski - "Starcze oczarowanie"

Z przyjemnością przedstawiam wiersz Szanownego Pana Tadeusza, który otrzymałam mailem:)
Dziękuję za miłe słowa wplecione w strofy poezji :)


11 maja 2015 roku
dotknąłem wirtualnie
młodej KOBIETY uroku
A stało się to naturalnie,
bo to jest Pani Renata...
warta mojego
nawet pół świata!
Cóż mi z tego będzie
z mojej świata połówki,
jeśli na nim nie będzie
Jej ślicznej główki...
A być nie może,
bo dzielą nas lata
naszego* żywota...
A na to nikt i nic
nie pomoże..
Więc pozostaje mi
tylko wierności** cnota.
Bo to,czego 11 maja,
jak prawie od obucha
doznałem,było tym,
że pod ziemię się
schowałem...
List e-m Jej posłałem
rumieńcem się spłoniłem...
I niech tak zostanie,Boże,
bo zbędna tylko ochota...
A na to nikt i nic
nie pomoże,
więc pozostaje mi
tylko wierności**cnota

T.K,

piątek, 1 maja 2015

***

pozwoliła by ją zranił
myślą
mową
uczynkiem
i zaniedbaniem

położyła na szalę
ufność i zdrowie

dwa mocne klaśnięcia w policzki
przywróciły jasność myślenia

nie wnosi pretensji do czasu
niech płynie w swoim strumieniu

sama wyleczy rany

piątek, 17 kwietnia 2015

Cała ja :)

Mam tyle wad, ile potrafię znieść.
Mam tyle zalet, ile potrafię udźwignąć.
Wznoszę się wystarczająco wysoko,
by dosięgnąć marzeń
i spadam wystarczająco nisko,
By odbić się od dna...

I niech ktoś zaprzeczy,
że jestem ideałem :)

Tadeusz

Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...