Mam tyle wad, ile potrafię znieść.
Mam tyle zalet, ile potrafię udźwignąć.
Wznoszę się wystarczająco wysoko,
by dosięgnąć marzeń
i spadam wystarczająco nisko,
By odbić się od dna...
I niech ktoś zaprzeczy,
że jestem ideałem :)
piątek, 17 kwietnia 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
sny pożeglowały w głąb pochłonięte przez czarną dziurę czarnych myśli nie do odratowania ciało leży obok budzisz je pocałunkiem i daj...
1 komentarz:
Gratuluję stanu życiowej równowagi :) Nie każdy tak potrafi.
Prześlij komentarz