kadzidlaną wonią
magia otulona
bałamąci zmysły
sennemu marzeniu
budzi się namiętność
barwną erotyką
pobudzając członki
poddane uśpieniu
czas upojony
winem czerwonym
powoli odkrywa
wieczoru uroki
dotyk opuszków
tak lekki i zwiewny
przeżycie-
ach jakże głębokie
iskierka spojrzenia
miłosne wyznanie
cóż więcej potrzeba
tej nocy
na strunach gra wszechświat
melodia dusz płynie
chłonąc aromaty
skrzydła swe rozwiniesz
środa, 20 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Przy nudnej książce widać jak na dłoni, jak męczy się pióro, w miarę pisania. I nie o tuszu wyczerpanie chodzi, nie o złamanie rysika ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz