przemaszerować świat
wzdłuż i wszerz
gubić sny
gdzieś w schroniskach aniołów
w przewiązanej chuście
radość trzymać z przygód
które się przytrafiły
żar ogniska w policzki wmasować
może wina to barwa
wiśniowa
w każdej iskrze
dech świata wiruje
i w popiele gorącym się chowa
ślady stóp pozostawić
gdzieś w głuszy
na polankach maleńkich
jak groszek
szeptem cichym by tylko
las słyszał
dróg bezpiecznych dla wędrowców
proszę
a po przygodach
chcę do domu wrócić
na wieszaku przewiesić
wiatr świata
w miękkich kapciach
zmęczenie zatopić
i zaśpiewać hymn
na zakończenie lata
na bujanym fotelu
kot mruczy
niecierpliwie pazurkami drapie
opowiadam mu
co chciałabym zwiedzić
a on...
on szczęśliwy już chrapie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz