układam się w stokrotkach
i w makach i jaśminie
niesiona dmuchawcami płynę
wtuliłam się w dmuchawce
i kicham rozbawiona
i zasnę niechybnie
naturą upojona
i śnić będę
śnić tak kolorowo
że z zazdrości pękną
w biel ubrane chmury
które błękit nieba
pierzastą ozdobą stroją
w ziemi kolorowej
jednak zakochane
ja przekornie dłonie
ku chmurom wyciągam
i wołam je
wołam
gdyż ziemię kochają
lecz one nie mogą
i żałość w nich wzbiera
łzą doń spadając
z nią się zespalają
3 komentarze:
Wiersze pisane o godzinie 13-tej są wybitnie romantyczne...
No nie wiem:))))) ten pisałam o 20.00 :))))W moim komputerze czas płynie własnym strumieniem ....:))))
Witaj Drogi Taboo :)))
Prześlij komentarz