użycz mi światło światłości swojej
bym mogła wreszcie przejrzeć na oczy
użycz mi nocko swojego mroku
bym schować mogła się w twojej mocy
dajcie mi ludzie uwierzyć wreszcie
że na tym świecie normalność gości
bo ja tak patrzę i w sercu moim
duch buntu wzrasta... kipię ze złości
nadzieję rylcem z serca wyrywa
codzienność szara....sito dziurawe
przez które wszystkie marzenia gubię
rdza pozostaje...tchnienie cherlawe...
nie kalaj życia, życiem bez celu
wlej w nie ,płynącej z wnętrza radości
mocą nadaną mi przy poczęciu
precz! mówię całej życia szarości....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz