stała smutna na skraju drogi
spod opuszczonej głowy spoglądała
jak życie z niej uchodzi
zszarzała sukienka
i warkocz rozplątany
od podmuchu wiatru
-tylko on ją zaczepiał
żyć dla kogo nie miała
więc latami nie zmieniała
tej szarej życiowej postawy
zapytałam Boga
dlaczego ją tam postawił
poprosiłam o zrozumienie
bo bez niego to tylko żałość
i żółć na sercu
stała...
wierzba płacze z tęsknoty

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz