Wyciągam do Ciebie rękę,
strwożony dajesz mi
płody swej wrażliwej wyobraźni.
Literacki kunszt, czy grafomania
w najuczciwszym
z naiwnych wydaniu?
Nie tobie oceniać,
ty jesteś debiutantem,
przyjmujesz wyciągniętą rękę,
z ufnością wyczekując
opinii… Brawo! Zielone światło!
Widzę wspaniały potencjał.
Wspólna praca. Dużo pracy
przynosi wyniki- dostrzegają cię…
Odchodzisz... bez jednego słowa.
A ja?
Szukam kolejnych pereł.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz