Ile razy można żegnać się
na zawsze,
łamać serce zmielone
w drobny mak,
łzy z oczu wylewać
chociaż te dawno już wyschły?
Czmycha
tchórzem podszyta fascynacja.
W gęstwinach niedomówień
kryje się za dotykiem
czarodziejskiego palca,
który wyłącza telefon.
Ile razy można powielać błąd?
Mózg gotuje się od pulsacyjnego
ERROR...a serce kolejnym
zachłyśnięciem ignoruje alarm
klikając
" pokaż problem później"...
środa, 15 stycznia 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz