młodzi poeci są jak przylaszczki
wystawiają płatki rymów w stronę
wszechpotężnej weny i czekają
młodzi poeci jak deszcz majowy
studzą umysły w kuflach piwa
marząc o tomikach tomach almanachach
zwariowani ci młodzi poeci
strzepują wiersze z podartego swetra
nanizują na sznur jak koral jarzębiny
zwrotkę za zwrotką wyjaławiają z rymów
miętosząc biel pościeli
tworzą białą poezję barwnej wyobraźni
starzy poeci patrzą
dumają
przenikają
dopinają tomy
odchodzą na stronice kronik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz