opuszkami palców
kłamiesz
beznamiętnie przemierzając
sfery intymności
bez drżenia
bez zniecierpliwienia
głaszczesz
nie wywołując tym
niczego
odejdź
bym za chwilę
nie okryła się pohańbieniem
i nie utonęła
w pustce
bez oddechu
wtorek, 18 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Przy nudnej książce widać jak na dłoni, jak męczy się pióro, w miarę pisania. I nie o tuszu wyczerpanie chodzi, nie o złamanie rysika ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz