Na mokrej wacie
rzeżucha bucha
mówię jej - wolniej!
ona nie słucha.
I pnie się w górę
gna jak Kubica
a tu czas jeszcze
ona jak świeca!
Prosta , zielona
listkiem faluje
- zwolnij cholero!
- zwolnij! - pomstuję.
Swój urok stracisz
i życia wolę
nim na świątecznym
zjawisz się stole.
środa, 1 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
sny pożeglowały w głąb pochłonięte przez czarną dziurę czarnych myśli nie do odratowania ciało leży obok budzisz je pocałunkiem i daj...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz