Dokoła mnie kwitnie koniczyna
a żem radosna
to sama czterolistna
nazrywam jej Tobie w wazonik
byś ze mną sie szczęściem zachłysnął
I wodą szuwarem pachnącą
tak ukochaną przez kaczki
pochlapię ja Ciebie
byś poczuł naturę
boś o niej zapomniał
biedaczku...
Rzuć czasem tą pracę
niech sama się robi
daj wytchnąć i sobie i miastu
idź ze mną nad stawek
chleb suchy daj kaczkom
i w słońce twarz wystaw
biedaczku...
Zły jest świat
niedobry
gdzie ludzie w zapędzie
naturę z serc swoich wydarli
nie słyszą już treli
słowików śpiewania
ni wieczornego żabek kumkania
I niby wciąż żyją
a jednak pomarli...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz