czwartek, 27 września 2012

droga do miłości


zawiesił się amor
na łuku tęczy

ma teraz zagwozdkę...
ustrzelić dla ciebie
brunetkę, blondynkę, rudą

przy palecie tylu barw
można stracić rozeznanie
charakteru

(niełatwa jest dola
przydrożnego amora)


nie ten czas- nie to miejsce

drobna pomyłka
i budzę się w nieswoim życiu
aktorka niedopracowanego kadru
szybka wymuszona scenka
i zejście

za kotarą czeka
wielka niewiadoma

osobiście byłabym za reinkarnacją
z jednym warunkiem...
ja dokonuję wyboru
kolejnej odsłony

wtorek, 18 września 2012

List na zmiętej pościeli

Panie Orłowski
czy pan wie
co w potarganej duszy dzieje się?

Ja niknę w oczach
panie"O",
na świecie widzę
samo zło.

Ja bez pana
jak zapinka bez stanika,
nieistotna - znikam.

Panie Orłowski
niech pan rozkaże
bym się skąpała w basenie marzeń.

Ja bez pana akceptacji
panie "O"
intelektualnie dotykam
czarne dno.

Ja bez pana
biedna wielce
jak statek bez horyzontu
umieszczony w butelce.

Panie Orłowski
zaklinam cię
stańże się pan jawą, a nie ciągle snem.



****************************
jestem jak wulkan
co zgubił stożek
-pan się śmieje?
-jak pan może!






poniedziałek, 17 września 2012

po wieki


brałeś systematycznie
po kawałku
masz teraz całą
wciąż nienasycony

pozwalam
uszczknąć mnie jeszcze odrobinę
- z wieczności

czwartek, 13 września 2012

Nie zamykaj wrót

Mojemu Markowi-szwagrowi...

Konin pragnąłby Ciebie za free
boś reklamą kultury dla miasta
dał baraku kawałek i sny
w peron I przez lata Tyś wzrastał

Nie opuszczaj chłopaku peronu
i nie rygluj drzwi, któreś otworzył
ducha czasu budziłeś w starociach
dziś historia o Tobie się tworzy

Nie opuszczaj na zawsze peronu
bądź jak bocian co na swoje wraca
jak jaskółka co zdobi strop domu
nie zamykaj wrót -

bo to nie była tylko praca...

środa, 5 września 2012

40 i 4



bardzo chciała iść na ten bal
za zaoszczędzone grosze
kupiła śliczną chabrową sukienkę

wieczór zapowiadał tajemnicę
niczym
dreszcz spowodowany zapachem
mijanego mężczyzny
budził kolejne zmysły

być piękną pożądaną
oto marzenie Kopciuszka
który w trampkach przemierza ulice
dziwnego miasta
w jeszcze dziwniejszym kraju
sztywnych krawatów
przyciasnych pantofli

i ten zapach ...mijanego...
powracający jak znany refren
ukochanej piosenki

nijak go wyrzucić z pamięci
trudno przypomnieć skąd...
...był jak domowym sposobem
smażone w dzieciństwie cukierki

jedno tylko spędzało sen z powiek
-buty
to w niemodnych czółenkach
uciekała od marzeń
tańcząc boso śród traw

................................
wyszedł z Deichmanna


książę w zielonym T-shircie
niósł w ręku karton marki Graceland
w środku markowe pantofelki
a rozmiar ich - XXL a dokładniej -
- czterdzieści i cztery..!

piątek, 31 sierpnia 2012

obudź mnie

obudź mnie czarną nocą


wystaw na pastwę kotom
daj blady blask księżyca
jam Twoja wampirzyca

obudź mnie świtem szarym
złe-nocne rozpędź mary
mgłę w motek zwiń na potem
i słońce wzbij z polotem

obudź mnie figlem z dreszczem
spraw bym krzyczała "jeszcze"
cieplejszy niż promienie
stałeś się mym natchnieniem

Tadeusz

Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...