środa, 11 lipca 2012

List do nikąd

Piszę do ciebie z przyzwyczajenia,
choć wiem, że czytasz i zapominasz.
Lubię się czasem lekko zapędzić,
wiem, nie chcesz tego- nie twoja wina.

Umysł wariatki zamki buduje,
plecie warkocze do szczęścia granic,
ty "usuń" wciskasz i posprzątane...
niknie budowla słów, które na nic.

Pisuję rzadziej, niż kiedyś za młodu,
bo i cierpliwość i pamięć nie ta,
i ta świadomość jak lustra odbicie...
nie dla mnie słowa - "moja kobieta"

Ps.Chociaż czasami... może ...
czar wspomnień czasu minionego
wiem...
jestem na końcu twojego
poczucia erogennego.

Ps.2
Dziękuję za inspirację
"na wyczerpanym papierze" :))))

Letnia noc

Muszę do domu szybko powrócić,
siedzieć na dworze nie da się.
Z komarem przecież nie będę się kłócić,
choć ten zwyczajnie zżera mnie.

Paszkwil mu muszę wysmarować
i ostrzeżenie przybić do drzwi:
"Jeśli ktoś na mnie zechce lądować
- ja nie żartuję- zażądam krwi!"

Wieczór z księżycem i lampką wina,
a ten mi bzyczy jak zwykły gbur.
Zamiast flirtować- ostro przeklinam,
kochanek znika w objęciach chmur.

Już sama nie wiem, czego żal mocniej,
nocy co sito zrobiła z nóg,
czy Twardowskiego, co raz z księżyca
do mnie na ganek spaść by mógł.

to był on


to był on
za tymi drzwiami
do których klamki
nie umiał dopasować
może odwagi
czy chęci

to był on
przez drewno czułam
zapewne i przez mur
bym wiedziała
który mozolnie buduje
między nami

to był on
ciało zadrżało
niepokój posadził mnie
na płytkach podłogi
a serce- ono nie takie już
łase na zachwiania

Dziekuję:)

Pragnę serdecznie podziękować firmie Deichmann- Obuwie, a w szczególności Redakcji Intern - Pani Annie Działowskiej,Pani Magdalenie Safiak i Panu Jarosławowi Kiełpińskiemu za umieszczenie artykułu o mnie na łamach pisma. Jest to dla mnie zaszczyt i wyróżnienie.

kiedyś ktoś do mnie wyciągnął rękę
dał mi nadzieję i dobre słowo
poklepał po plecach, by rozwiać niepokój
i miejsce przytrzymał, i przyjął od nowa...

dziś pewnie stoję tam gdzie stać chciałam
mogę być z ludźmi i ludziom dopomóc
ze śmiechem zrzucić firmową koszulkę
i ze spokojem wracać do domu

kiedyś ktoś dla mnie miejsce zbudował
i zabezpieczył całe lata życia
dzisiaj dziękuję z serca prostoty
bo dzięki KOMUŚ życie mnie zachwyca

Bardzo dziękuję :)))


wtorek, 10 lipca 2012

Lepiejki na podsumowanie miłych niespodzianek :)

Lepiej podnosić ciśnienie miłą niespodzianką, niż być szarości wyjątkową wybranką:)

Lepiej się fika w butach Deichmanna, niżeli tańczy boso kankana:)

Lepiej w wierszu życie obsmarować, niż przed życiem po kątach się chować :)

Lepiej budzić sie rankiem z rymem, niż z papierosowym dymem.

Lepiej na stopach mieć obronne szpilki, niż paralizator- prezent od Emilki.


poniedziałek, 9 lipca 2012

Dziękuję :)

" PRZEMIJANIE" - http://www.blogger.com/profile/11720589285106576642
- dziękuję za pomoc w odzyskaniu bloga:)))
Udało się dzięki Tobie:) Jesteś wielka:))))

"Listy na wyczerpanym papierze"...

Radość spotkała mnie dzisiaj,
jasna jak rozkwitłe konwalie,
lekka jak konwaliowe bańki mydlane,
świeża jak wiosna konwalią kwitnąca.

Nie pozwoliłam jej odejść
pachniała
do samego wieczora :)

.......

Panu Jarkowi K. :)

Tadeusz

Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...