na cmentarzu porzuconych marzeń
nutki trzy, tej dziewczyny
która śpiewać chciała
i nie wyszło
zawirował czas inaczej
w inny szereg zdarzeń wplątał
a marzenie o śpiewaniu
jak mydlana bańka prysło
na cmentarzu porzuconych marzeń
cicho śpi wiatr co świadkiem
był dziewczęcych płonnych pragnień
w knieje świerku wplótł trzy nutki
trzy niewinne łzy pochował
nie zaśpiewa już dziewczyna
tak jak dawniej
czas zamiecie ścieżki, nie zostawi
śladu stóp, jeśli sami
nie będziemy tego chcieli
w końcu jaką chcesz nagrodę
gdy nie walczysz o marzenia
a pragnienia z lat dziecięcych
diabli wzięli
na cmentarzu porzuconych marzeń
ławek sto, a na każdej siedzi
przygarbiony smutek
nie przysiadaj się do niego
by nostalgią nie zaraził
i tak nie obudzisz
dzieciństwa trzech nutek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz