chciałabym teraz
usiąść na miedzy
„Kargulowego” pola
w ziemię się wwąchać
jak w malwy przypłotne
głowę poprószyć
pokutnym gestem
chciałabym mrużyć
oczy przed słońcem
w poświatę promieni
wpatrzeć
i ich zobaczyć
jak kroczą razem
jedną przeszłością zlepieni
miłość – nienawiść
symbol żywota
ugory zarasta przeszłości
chwastem
miedzą rozdarci
miedzą zlepieni
wielcy , a jakże prości
kiedyś przed laty
krwi aromatem
maki pachniały we włosach
łzami -miast rosą
chabry błękitne
do nieprzytomności
upite
trud i udręka
wspólnym wysiłkiem
wózek nadziei targały
na twarzach uśmiech
granat w kieszeni
tej miedzy na nic
się nie zamieni.
wtorek, 21 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz