Ależ daj
Daj mi proszę
twego pocałunku słodycz
niech zapamiętam się
w rozkoszy
Już zawsze będę pragnąć
byś karmił mnie
ust twoich karmelem
i poił namiętnością
dotyku...
Nie wzbraniaj mi miły
chłonąć ciebie każdej nocy
boś duszy mej strawą
i bez ciebie gotowam
obumrzeć...
2 komentarze:
Ty tak pięknie piszesz o miłości,wiesz,że czuję smak tych karmelków?
i tak mi do nich tęskno...
Ach! Och! Poczułam się przesunięta w czasie, bo styl tego wiersza nieco "staroświecki", ale czyta się to uroczo! :) Pozdrawiam serdecznie!
Prześlij komentarz