niedziela, 19 stycznia 2014
czwartek, 16 stycznia 2014
Janusz B.- wiersze z dedykacją
Noc ciemna
Studzienna
Ponura
Po obcych
Zaułkach
Się włóczę
Szczękają
Od zimna
Zęby
Grzechoczą
Od nikąd
Klucze
I nagle
Cię widzę
Tańczącą
I słyszę
Perlisty
Śmiech
Wirujesz
Wirujesz
Bez końca
A podmuch
Rwie liście
Z drzew
I słyszę
Ten rytm
Co unosi
Twe włosy
I każe
Drżeć ustom
I dłoń wyciągam
Do Ciebie
I cofam
Z powrotem
pustą
Choć ciemno
To wszystko
Rozumiem
I wszystko
Jest jasne
Jak w dzień
Po prostu
Przeszedłem
Obok
Wtedy
Gdy śniłaś
Ten sen
Dzięki śliczne :)))))))))
Lubię Twój uśmiech
Twoje słowa
Muśnięcia pędzla
W Twoich wierszach
Lubię, gdy tańczysz
W mgłach wieczora
Tak … wtedy jesteś
Najpiękniejsza
Lubię Twój wzrok
Tę barwę głosu
W którą się mocno
zasłuchałem
Po prostu …
Lubię Cię Renezjo
Chociaż Cię nigdy
Nie spotkałem:))
Janusz B. - dziękuję:)
Studzienna
Ponura
Po obcych
Zaułkach
Się włóczę
Szczękają
Od zimna
Zęby
Grzechoczą
Od nikąd
Klucze
I nagle
Cię widzę
Tańczącą
I słyszę
Perlisty
Śmiech
Wirujesz
Wirujesz
Bez końca
A podmuch
Rwie liście
Z drzew
I słyszę
Ten rytm
Co unosi
Twe włosy
I każe
Drżeć ustom
I dłoń wyciągam
Do Ciebie
I cofam
Z powrotem
pustą
Choć ciemno
To wszystko
Rozumiem
I wszystko
Jest jasne
Jak w dzień
Po prostu
Przeszedłem
Obok
Wtedy
Gdy śniłaś
Ten sen
Dzięki śliczne :)))))))))
Lubię Twój uśmiech
Twoje słowa
Muśnięcia pędzla
W Twoich wierszach
Lubię, gdy tańczysz
W mgłach wieczora
Tak … wtedy jesteś
Najpiękniejsza
Lubię Twój wzrok
Tę barwę głosu
W którą się mocno
zasłuchałem
Po prostu …
Lubię Cię Renezjo
Chociaż Cię nigdy
Nie spotkałem:))
Janusz B. - dziękuję:)
Konińska ballada herbowa
O! Koninianie-z zacnego grodu
-historię tę dziś wam opowiem
prawda-legenda ? Ba! Czemu dęba
-na herbu tarczy- staje śnieżysty ogier?...
Tysiąc lat temu (nawet z okładem)
-władcą warciańskich tych stron
był polski rycerz- bohater krucjat
-dzielny Chrobrego woj- Kon.
On to samotrzeć w puszczę wyruszał
-gdzie wiedźmy , nimfy , najady...
Dumał i krążył po uroczyskach-
- rycerskie składając- ballady.
Już to z krzyżowej idąc wyprawy
-snuł strofy miłosnej poezji,
a dedykował swej damie serca
-arabskiej księżniczce -Renezji.
Miłość prawdziwa acz niespełniona
-jak pogoń za jednorożcem.
Gdy nizał wiersze-jak kopią pierścień
-koń poniósł go na manowce.
Zgubił się rycerz w leśnych ostępach
Fatum- bo przed nim zgraja wyrasta
-wołają- "stój -zsiadaj z konia"
-to leśni zbójcy-łupieżców hałastra.
Kon-on ze śmiercią często potykał,
-dobywa miecz-by się bronić...
Nagle bór zadrżał-jakby grzmot poniósł
-jak tentent-tabunu koni.
Szarpnął wędzidło czarny koń herszta
-co to był nimi dowodził:
czmychać po bagnach i zagajnikach
-ni chybi- odsiecz nadchodzi...!
Z trzaskiem gałęzi i wizgiem ptasim
-szły hurmą- krociowym stadem
na szpicy biały spieniony ogier
- ćmę końskiej dziczy- wiódł chmarę.
Kon stał zdumiony i ...ocalony
-cisnąc w pamięci swej stygmat
-w sukurs tajemna moc dała konie
a maści białej rumak - miał skrzydła...
I odtąd rycerz Kon już z -Konina
-niezwyciężony w turniejach
rycerz - poeta-miał tarczę z herbem
( co już ujęte jest w dziejach)
................................
..................................
Gdzie Bieniszewskiej Puszczy- bezdroża
-podobno widziano już nie raz
galop widm koni- które prowadził
arab skrzydlaty jak - Pegaz
I tu pointa truchtem przybywa
( ma semantyczną przyczynę)
-bo w pewnych bractwach po piórze
-Konin zwą - Pegazinem!!!
Autor- Tadeusz Buraczewski
(Satyryk z Redy) mój serdeczny przyjaciel:)))
-historię tę dziś wam opowiem
prawda-legenda ? Ba! Czemu dęba
-na herbu tarczy- staje śnieżysty ogier?...
Tysiąc lat temu (nawet z okładem)
-władcą warciańskich tych stron
był polski rycerz- bohater krucjat
-dzielny Chrobrego woj- Kon.
On to samotrzeć w puszczę wyruszał
-gdzie wiedźmy , nimfy , najady...
Dumał i krążył po uroczyskach-
- rycerskie składając- ballady.
Już to z krzyżowej idąc wyprawy
-snuł strofy miłosnej poezji,
a dedykował swej damie serca
-arabskiej księżniczce -Renezji.
Miłość prawdziwa acz niespełniona
-jak pogoń za jednorożcem.
Gdy nizał wiersze-jak kopią pierścień
-koń poniósł go na manowce.
Zgubił się rycerz w leśnych ostępach
Fatum- bo przed nim zgraja wyrasta
-wołają- "stój -zsiadaj z konia"
-to leśni zbójcy-łupieżców hałastra.
Kon-on ze śmiercią często potykał,
-dobywa miecz-by się bronić...
Nagle bór zadrżał-jakby grzmot poniósł
-jak tentent-tabunu koni.
Szarpnął wędzidło czarny koń herszta
-co to był nimi dowodził:
czmychać po bagnach i zagajnikach
-ni chybi- odsiecz nadchodzi...!
Z trzaskiem gałęzi i wizgiem ptasim
-szły hurmą- krociowym stadem
na szpicy biały spieniony ogier
- ćmę końskiej dziczy- wiódł chmarę.
Kon stał zdumiony i ...ocalony
-cisnąc w pamięci swej stygmat
-w sukurs tajemna moc dała konie
a maści białej rumak - miał skrzydła...
I odtąd rycerz Kon już z -Konina
-niezwyciężony w turniejach
rycerz - poeta-miał tarczę z herbem
( co już ujęte jest w dziejach)
................................
..................................
Gdzie Bieniszewskiej Puszczy- bezdroża
-podobno widziano już nie raz
galop widm koni- które prowadził
arab skrzydlaty jak - Pegaz
I tu pointa truchtem przybywa
( ma semantyczną przyczynę)
-bo w pewnych bractwach po piórze
-Konin zwą - Pegazinem!!!
Autor- Tadeusz Buraczewski
(Satyryk z Redy) mój serdeczny przyjaciel:)))
Moje oczy roześmiane
Do tej pory śmieją mi się oczy
Nakarmione widokiem Tatr
Zachwycona pejzażem uroczym
Wsłuchuję się w górski wiatr
Ziąb na stopach czuję przenikliwy
Gdy potokiem rwącym je przemywam
Dreszcz przechodzi w pisk radosny
Jestem szczęśliwa
Darowałeś mi przygodę
Chwil radosnych bukiet dałeś
Z głębi serca Ci dziękuję
Że mnie tam zabrałeś :))))
Nakarmione widokiem Tatr
Zachwycona pejzażem uroczym
Wsłuchuję się w górski wiatr
Ziąb na stopach czuję przenikliwy
Gdy potokiem rwącym je przemywam
Dreszcz przechodzi w pisk radosny
Jestem szczęśliwa
Darowałeś mi przygodę
Chwil radosnych bukiet dałeś
Z głębi serca Ci dziękuję
Że mnie tam zabrałeś :))))
ADAM
Adaś facet jest-powaga
Wiecznie piersi się domaga
Krzykiem światu obwieszcza
Że najlepszy cyc -dla wieszcza:)))
OD JUSTYNY
nasz Adaśko słodziak mały
leży obok swojej mamy
cieplusieńko ,cichusieńko
śpi sobie jak cudeńko
a my wszyscy podziwiamy
na paluszkach oglądamy
oczka ,włoski i paluszki
niech nam żyje Adaś maluśki!
:))))))))))))))
BEATA MROZEK
O Adasiu
można najprościej,
że się już urodził,
i...że właśnie rośnie.
A że rodzona Babcia
słowem włada składnie
przeto
jak Adaś dorośnie
zostanie poetą:)
PAN THAREI ( J.B)
Małe płucka
Zalewa chłodem
Pierwszy w życiu
Powietrza łyk
Ogłaszając
Pierwszą niezgodę
Rwie powietrze
Twój pierwszy krzyk
Tyle teraz masz
do przeżycia
Pierwsze ranki
Wieczory pierwsze
Rośnij bracie ...
Musisz napisać
Przydzielone Ci w niebie
Wiersze
Teraz zaśnij
A plemię poetów
Nad łóżeczkiem Twym
Stanie w kręgu ...
Jak się chłopie
Ze strachu nie zsikasz
To nie powiem ...
Zazdroszczę Ci nerwów
;)
Wiecznie piersi się domaga
Krzykiem światu obwieszcza
Że najlepszy cyc -dla wieszcza:)))
OD JUSTYNY
nasz Adaśko słodziak mały
leży obok swojej mamy
cieplusieńko ,cichusieńko
śpi sobie jak cudeńko
a my wszyscy podziwiamy
na paluszkach oglądamy
oczka ,włoski i paluszki
niech nam żyje Adaś maluśki!
:))))))))))))))
BEATA MROZEK
O Adasiu
można najprościej,
że się już urodził,
i...że właśnie rośnie.
A że rodzona Babcia
słowem włada składnie
przeto
jak Adaś dorośnie
zostanie poetą:)
PAN THAREI ( J.B)
Małe płucka
Zalewa chłodem
Pierwszy w życiu
Powietrza łyk
Ogłaszając
Pierwszą niezgodę
Rwie powietrze
Twój pierwszy krzyk
Tyle teraz masz
do przeżycia
Pierwsze ranki
Wieczory pierwsze
Rośnij bracie ...
Musisz napisać
Przydzielone Ci w niebie
Wiersze
Teraz zaśnij
A plemię poetów
Nad łóżeczkiem Twym
Stanie w kręgu ...
Jak się chłopie
Ze strachu nie zsikasz
To nie powiem ...
Zazdroszczę Ci nerwów
;)
Poezja nie ma granic
Jeżeli żałość obręczą serce ściska to płacze ona z naszym sercem. Jeżeli oczy radości pomieścić nie mogą, to ona rozlewa się na serc wiele,a gdy miłość cichutko stuka, wtedy zaczyna serenady śpiewać pod oknami naszych dusz . I już nie ma mocnego, który utwardziłby serce granitem. Poezja ma to do siebie ,że potrafi być wszystkim dla wszystkiego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...