Przydzielono mi złe proporcje
tlenu i prochu,
ktoś niezbyt dokładnie
rozhuśtał wahadło
i teraz najmniejsze westchnienie
hamuje wskazówki zegara.
Sztywnieje nam kręgosłup z wiekiem,
inne cienie padają na drogę.
(Słoneczny zegar to też tylko
from time to time...)
Mój marnie opłacany czas
złożył wymówienie
w trybie natychmiastowym.
Schylam się po drobne monety
-zbieram
jak zapomniane i pogubione
z czasem
wspomnienia...
pojedyncze - bez wartości...
czas to...złotówka & obol
...po latach bogactwo ;)
Może i czas biegnie
szybciej od światła
skoro w ostatnich dniach
okazało się, że Einstein się mylił.
Lecz zmartwienie nadal pozostaje
- kto dla ciebie obróci klepsydrę..?
Renezja Grześkowiak
2011-09-29