wtorek, 1 grudnia 2009

dorosłość skrojona na miarę

wydziergam Ci świat piękny
a Ty wpleciesz w niego
swoje koraliki
kolorowe jak marzenia
obmyte doświadczeniem

popłyniemy na kraj świata
zajrzeć ogromnemu żółwiowi
w źrenice
może w jego oczach
znajdziesz odpowiedź
„dlaczego „
a urwisko jakie powstało
-w przyszłości
przestanie nękać sny
systematycznie
zasypywane teraźniejszością

tyle świata Twoim stało się
udziałem
a przed Tobą
dalszych tras tysiące
w siostrzanych skarpetkach najcieplej
i wbrew fizyce –każda do pary
a przyjaciół gromada
wzmocniona talerzem
gorącej pomidorówki
poniesie razem z Tobą
w dorosłość
kuferek pełen wspomnień
z dziecięcych lat swawoli
i wsuniętych drżącą dłonią
tych najboleśniejszych

przewiąż je nadzieją i pewnością
którą na dnie serca skrywasz
podnieś wzrok wysoko
ponad szarość bytu doczesnego
i mrugnij do kogoś
kto nadal trzyma kciuki
za Twoje szczęście

środa, 18 listopada 2009

a ja ciebie...- piosenka romantyczna

wiosną każą znów zakochać się
taka to wiosenna moda
lecz ja nie chcę wcale zmieniać cię
na lepszy model
na nowy wzór

wiosną każą znów zakochać się
lecz mi ciebie ciągle szkoda
jesteś moim romantycznym snem
przez wszystkie lata
przez wszystkie dni

każdą chwilą ukochany
czekam na ciebie
każdy promień światła drga
twoje imię
co tam wiosna z modą swą
miłości nowe
nie kuszą mnie,
nie pragnę ich

a ja ciebie ukochany
wciąż kochać będę
i za żadne skarby świata
nie opuszczę
zapatrzona w twoje oczy
chętnie zasypiam
byś do snu mego mógł szybko wejść

bo ja ciebie ukochany
tworzę marzeniem
tylko z tobą wiosnę witam
kwitnę z łąkami
w twych objęciach aż do lata
mogłabym tańczyć
i wspólnym rytmem
w jesień życia pragnę wejść

bajania

opowiedz mi wędrowcze
o swoich przygodach
których naocznym świadkiem byłeś
w swej podróży

o dolach ludzkich
wiążących się ze sobą
którym przychylność innych
piękne życie wróży

opowiedz o cudzie natury
złotych łanach
pszenicznym pól bujaniu
żółtych ćmach rzepaku

o słonecznikach co zwracają
twarz ku słońcu
i najpiękniejszym z polnych kwiatów
-maku

a ja cicho przysiądę
na zapiecka ławie
i zasłuchana w twoje
piękne opowieści
przeniosę krajobrazy
wyobraźni ścieżką-wprost do serca
ono wszystkie je pomieści

pragnę świat przemierzać
i poznawać
zapachy łąk spamiętać
gubić się w szuwarach
mądrości życia nabyć
by na rychłą starość
wyjmować z kart pamięci
wspomnienia...
i bajać…

sobota, 14 listopada 2009

( 13 )


Powoli się żegnam
z każdym pokojem, kątem
chwil pięknych pamiętnik
przeniosę na nowe

patrzę na ściany i okna
zwiewnych firanek tajemność
naście lat śmiechu i żalu
i wzruszeń niemało

szuram kapciami po parkiecie
dębowej duszy ciepłem kojona
kroki westchnieniem cichym
żegnają się z domem
………………………….
wybieram się w nieznane
wokół wirują nadzieje
kusi szaleństwo smaczkiem
podsuwając kąski pragnień
do spełnienia

dosięgnąć nowe

ciekawość
obleka poły serca
barwną
ręcznie zdobioną radością

jestem
gotowa rzucić się
w niewiadomą
i zachłysnąć
powiewami stojącej
tuż za progiem
przygody życia
osiągając
kolejny już
wytyczony
cel

środa, 4 listopada 2009

piątek, 30 października 2009

czekanie...

pod kamieniem
miłość złożona
i wspomnienia

żałość osnuta dymem
zniczy , tli w sercu
nadzieję

oczekiwanie jest teraz
celem samym w sobie
i niewiadomą

bo nikt przecież
nie wrócił
nie pocieszył

tylko wiara
ta pozostaje
niewzruszona

Tadeusz

Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...