Kiedyś śniłam że latam.
Siłą woli unosiłam ciało do góry.
Czułam jak przepełnia mnie szczęście,
jak współgram z moją wyobraźnią i pragnieniem
Śliczny to był sen.... taki co zapada głęboko w serce.
Takie sny nie odchodzą w niepamięć...
Unoszę się nadal przepełniona marzeniami.
z zakamarków pamięci wyciągając wspomnienia
cudnych snów, wspaniałych przeżyć, tkliwych poruszeń serca...
I dziergam piórem na papierze te motyle,
które przysiadają na sercach wrażliwych ludzi,
wywołując mieszaninę uczuć...
od złości poczynając, na łzie wzruszenia kończąc.
Fruwają tak sobie te moje motylki
od serduszka do serduszka...
A ja już wiem,
że mój sen o lataniu się ziścił....
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
wersja poprawiona 08. 02. 2010 rok
..................................
Lot przez krainę marzeń
Kiedyś śniłam że latam.
Siłą woli unosiłam ciało do góry.
Czułam jak przepełnia mnie szczęście,
jak współgram z moją wyobraźnią i pragnieniem.
Śliczny to był sen, taki co zapada głęboko w serce.
Takie sny nie odchodzą w niepamięć...
Unoszę się nadal przepełniona marzeniami.
z zakamarków pamięci wyciągając wspomnienia
cudnych snów,
wspaniałych przeżyć,
tkliwych poruszeń serca.
I dziergam piórem na papierze te motyle,
które przysiadając na sercach wrażliwych ludzi,
wywołują przesiąkanie trzepoczących uczuć.
Fruwają tak sobie te moje motylki
od serduszka do serduszka,
a ja już wiem,
że mój sen o lataniu się ziścił.