środa, 3 lutego 2016
Aleksander Janowski przetłumaczył mój wiersz :)
http://bonito.pl/k-1297820-reportaz-z-zycia-czesc-2
A KISS
A forbidden fruit
placed a kiss
on the lips
of the unclaimed poetesse.
Trembling,
she watched
the tree of the good and evil
Nothing has happened
No leaf has fallen
as a result
http://bonito.pl/k-90381601-na-krawedzi-slonca-i-cienia
pocałunek
zakazany owoc złożył pocałunek
na ustach bezpańskiej poetki
z drżeniem obserwowała
drzewo poznania dobra i zła
nic się nie wydarzyło
żaden liść nie opadł z tego powodu
poniedziałek, 18 stycznia 2016
zostawmy kwiaty na łąkach
chciałabym zobaczyć w twych oczach
nie ogień ani iskry
nawet nie miriady gwiazd.
pokaż mi bezpieczeństwo wspólnych nocy
i poranki znaczone pocałunkiem
mam nadzieję odkryć w twoim sercu nie obietnicę cudownej przyszłości
ale ochotę na wspólną wędrówkę
nie zajmuj dłoni pękami kwiatów
zostawmy je na łąkach
lecz weź moją rękę ..
pójdę
bez oporu
I want to see in your eyes
not the flames, not the sparks
and not the myriads of stars
Show me the safety
of the shared nights
and mornings
stamped with you kisses
I hope to discover in your heart
not the promises of the sparkling future
but desire of the shared journey
Do not burden your hands
with bunches od flowers
but take my hand
I offer no resistance
Tłumaczenie- Aleksander Janowski
nie ogień ani iskry
nawet nie miriady gwiazd.
pokaż mi bezpieczeństwo wspólnych nocy
i poranki znaczone pocałunkiem
mam nadzieję odkryć w twoim sercu nie obietnicę cudownej przyszłości
ale ochotę na wspólną wędrówkę
nie zajmuj dłoni pękami kwiatów
zostawmy je na łąkach
lecz weź moją rękę ..
pójdę
bez oporu
I want to see in your eyes
not the flames, not the sparks
and not the myriads of stars
Show me the safety
of the shared nights
and mornings
stamped with you kisses
I hope to discover in your heart
not the promises of the sparkling future
but desire of the shared journey
Do not burden your hands
with bunches od flowers
but take my hand
I offer no resistance
Tłumaczenie- Aleksander Janowski
środa, 13 stycznia 2016
pocałunek
zakazany owoc złożył pocałunek
na ustach bezpańskiej poetki
z drżeniem obserwowała
drzewo poznania dobra i zła
nic się nie wydarzyło
żaden liść nie opadł z tego powodu
na ustach bezpańskiej poetki
z drżeniem obserwowała
drzewo poznania dobra i zła
nic się nie wydarzyło
żaden liść nie opadł z tego powodu
środa, 6 stycznia 2016
jesteś moim ciepłem
lubię wracać do tej fotografii
zaproszona przechodzę na drugą stronę
znajduję wszystko, czego szukam
ciepłymi dłońmi
obejmujesz zmarznięte policzki
ciepłym spojrzeniem porywasz do lotu świetliki oczu
ciepły uśmiech
tracisz oddając usta w pocałunku
lubię wracać myślami do tego momentu
w którym dusze połączyły całe ciepło
nagromadzone przez miłość
zaproszona przechodzę na drugą stronę
znajduję wszystko, czego szukam
ciepłymi dłońmi
obejmujesz zmarznięte policzki
ciepłym spojrzeniem porywasz do lotu świetliki oczu
ciepły uśmiech
tracisz oddając usta w pocałunku
lubię wracać myślami do tego momentu
w którym dusze połączyły całe ciepło
nagromadzone przez miłość
z firmamentu
zbuduję samolot z papieru
zapisanego wszystkimi odcieniami
słowa kocham
z najwyższej wieży w mieście
dokładnie wybierając kierunekpuszczę w przestworza
ciepły wiatr
dobry los
swobodne opadanie
proszę -
opuść głowę
czasem miłość ściele się pod stopami
zapisanego wszystkimi odcieniami
słowa kocham
z najwyższej wieży w mieście
dokładnie wybierając kierunekpuszczę w przestworza
ciepły wiatr
dobry los
swobodne opadanie
proszę -
opuść głowę
czasem miłość ściele się pod stopami
wtorek, 29 grudnia 2015
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Szósty grudnia
Dzisiaj nie zasnę, lampa zagląda do okna,
mruga świątecznymi ozdobami
i namawia...
Na saksofonie gra nieokreśloną melodię,
chyba jakiś rozkochany we Wrocławiu
poeta. A może to malarz, który maluje
dźwiękiem, by zarobić na farby i sztalugi.
Nie zasnę dzisiaj.To noc Mikołaja,
a ja tak daleko
i moje buty pod niewłaściwym adresem.
Chciałam, aby chociaż Twardowski z księżyca
zanucił mi swój wiersz...
Gapa ze mnie,
przecież on teraz przy Ratuszu gra na saksofonie.
mruga świątecznymi ozdobami
i namawia...
Na saksofonie gra nieokreśloną melodię,
chyba jakiś rozkochany we Wrocławiu
poeta. A może to malarz, który maluje
dźwiękiem, by zarobić na farby i sztalugi.
Nie zasnę dzisiaj.To noc Mikołaja,
a ja tak daleko
i moje buty pod niewłaściwym adresem.
Chciałam, aby chociaż Twardowski z księżyca
zanucił mi swój wiersz...
Gapa ze mnie,
przecież on teraz przy Ratuszu gra na saksofonie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...





