przenikam wierszem
zmierzch
w oddali słychać jak zwołują się
na koncert żabie rodziny
pojedynczo co odważniejsze
cykady grają własną melodię
wszystko działa jak w zegarku
głosy gorącego dnia przechodzą
w szepty wieczornej ciszy
stawek podnosi mgłę
obleka nią trzy pochyłe wierzby
koi ich życiowy płacz
poi ożywczą rosą
daje im pewność przetrwania
przenikam wierszem ciszę
płoży się noc u stóp
klei do kolan
ramion
widnokrąg zaczyna mrugać
miriadami westchnień
na Wielkim Wozie latarnik zapalił
główny neon i już wiem
że cykl trwa nieprzerwanie
niedziela, 16 sierpnia 2015
sobota, 8 sierpnia 2015
piegowate szczęście
piegowate słońce
piegowate szczęście
świat serwuje doznaniaw kropki w kratkę
ciągiem splotów zdarzeń
siedzisz na krawędzi mojego
patchworku który rozbudowuję
każdym piegiem, uśmiechem
mozaiką składanych szeptem
słów
piegowatość doznań mamy
zgodną z linią papilarną życia
piegowate szczęście
świat serwuje doznaniaw kropki w kratkę
ciągiem splotów zdarzeń
siedzisz na krawędzi mojego
patchworku który rozbudowuję
każdym piegiem, uśmiechem
mozaiką składanych szeptem
słów
piegowatość doznań mamy
zgodną z linią papilarną życia
cisza
drogi mój przyjacielu
w dzisiejszym świecie
najbardziej pożądam ciszy
kołyszę ją we wnętrzu
poprzez muzykę płynącą z radia
przez samotny taniec w salonie
chcę by rozśpiewała się w mojej duszy
grała dawną melodię w której czułam...tak mocno czułam życie
dotykam siebie
dotykam skroni, policzków, ust
smakuję ciszę
a ta... gra znaną melodię
dotykam piersi
piersi reagują
dotykam ramion
tuli się cisza w objęciach
czujesz?
opływa mnie zewsząd
zamykam oczy
świat materialny przestaje
mieć znaczenie
w dzisiejszym świecie
najbardziej pożądam ciszy
kołyszę ją we wnętrzu
poprzez muzykę płynącą z radia
przez samotny taniec w salonie
chcę by rozśpiewała się w mojej duszy
grała dawną melodię w której czułam...tak mocno czułam życie
dotykam siebie
dotykam skroni, policzków, ust
smakuję ciszę
a ta... gra znaną melodię
dotykam piersi
piersi reagują
dotykam ramion
tuli się cisza w objęciach
czujesz?
opływa mnie zewsząd
zamykam oczy
świat materialny przestaje
mieć znaczenie
piątek, 17 lipca 2015
malwy kochają płoty
jeszcze nie tak dawno wystawałam pod płotem
wypatrywałam ciebie
zawsze wtedy wyobrażałam sobie
z jaką radością musisz przemierzać drogę
by do mnie przyjść
i nagle eureka
olśnienie
przestałeś do mnie przychodzić
kiedy jeszcze nosiłam tę sukienkę w kwiaty
posadziłam pod płotem malwy
niech dają barwne złudzenie
że jeszcze tam stoję
a ja
ruszam w życie!
może miłość nie znosi płotów?
wypatrywałam ciebie
zawsze wtedy wyobrażałam sobie
z jaką radością musisz przemierzać drogę
by do mnie przyjść
i nagle eureka
olśnienie
przestałeś do mnie przychodzić
kiedy jeszcze nosiłam tę sukienkę w kwiaty
posadziłam pod płotem malwy
niech dają barwne złudzenie
że jeszcze tam stoję
a ja
ruszam w życie!
może miłość nie znosi płotów?
szeptem
czy pan wie
mój drogi przyjacielu
że w świetle latarki
nie tylko pan ale i słowa
które wypowiada
wywołują moją gęsią skórkę
czy w ramach samoobrony
przed cieniami pana mrocznych słów
uciekać powinnam w czarną noc
czy wręcz przeciwnie
przycisnąć mocno biodro do pana biodra
i ramię do pana ramienia
bezpańska poetka powiedziała mi
że noc jest magiczna
tylko wtedy kiedy
słowa zamieniają się w szepty
a ciepło bez problemu przechodzi
z ciała w ciało
mój drogi przyjacielu
że w świetle latarki
nie tylko pan ale i słowa
które wypowiada
wywołują moją gęsią skórkę
czy w ramach samoobrony
przed cieniami pana mrocznych słów
uciekać powinnam w czarną noc
czy wręcz przeciwnie
przycisnąć mocno biodro do pana biodra
i ramię do pana ramienia
bezpańska poetka powiedziała mi
że noc jest magiczna
tylko wtedy kiedy
słowa zamieniają się w szepty
a ciepło bez problemu przechodzi
z ciała w ciało
niedziela, 14 czerwca 2015
Bezpańska Poetko...
- Bezpańska Poetko
dlaczego wieczorami promienie
dotykają ziemi?
- Bo to jest mój skarbie droga do nieba
dla wszystkich żyjątek, które zasnęły
po raz ostatni...
dlaczego wieczorami promienie
dotykają ziemi?
- Bo to jest mój skarbie droga do nieba
dla wszystkich żyjątek, które zasnęły
po raz ostatni...
Bezpańska Poetka
-Samotny Grajku,
czy znajdę kiedyś drogę na której
nie będą rosły ciernie?
- Jakiż to dla ciebie problem, Bezpańska Poetko,
przecież ty unosisz się nad drogą
na melodii wierszy.
czy znajdę kiedyś drogę na której
nie będą rosły ciernie?
- Jakiż to dla ciebie problem, Bezpańska Poetko,
przecież ty unosisz się nad drogą
na melodii wierszy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...




