niedziela, 16 sierpnia 2015

noc się do mnie przytula

przenikam wierszem
zmierzch
w oddali słychać jak zwołują się
na koncert żabie rodziny
pojedynczo co odważniejsze
cykady grają własną melodię
wszystko działa jak w zegarku
głosy gorącego dnia przechodzą
w szepty wieczornej ciszy

stawek podnosi mgłę
obleka nią trzy pochyłe wierzby
koi ich życiowy płacz
poi ożywczą rosą
daje im pewność przetrwania

przenikam wierszem ciszę
płoży się noc u stóp
klei do kolan
ramion
widnokrąg zaczyna mrugać
miriadami westchnień
na Wielkim Wozie latarnik zapalił
główny neon i już wiem
że cykl trwa nieprzerwanie

sobota, 8 sierpnia 2015

piegowate szczęście

piegowate słońce
piegowate szczęście
świat serwuje doznania
w kropki w kratkę
ciągiem splotów zdarzeń

siedzisz na krawędzi mojego
patchworku który rozbudowuję
każdym piegiem, uśmiechem
mozaiką składanych szeptem
słów

piegowatość doznań mamy
zgodną z linią papilarną życia

cisza

drogi mój przyjacielu
w dzisiejszym świecie
najbardziej pożądam ciszy
kołyszę ją we wnętrzu
poprzez muzykę płynącą z radia
przez samotny taniec w salonie
chcę by rozśpiewała się w mojej duszy
grała dawną melodię w której czułam...
tak mocno czułam życie

dotykam siebie
dotykam skroni, policzków, ust
smakuję ciszę
a ta... gra znaną melodię

dotykam piersi
piersi reagują
dotykam ramion
tuli się cisza w objęciach

czujesz?
opływa mnie zewsząd
zamykam oczy
świat materialny przestaje
mieć znaczenie

piątek, 17 lipca 2015

malwy kochają płoty

jeszcze nie tak dawno wystawałam pod płotem
wypatrywałam ciebie
zawsze wtedy wyobrażałam sobie
z jaką radością musisz przemierzać drogę
by do mnie przyjść

i nagle eureka
olśnienie
przestałeś do mnie przychodzić
kiedy jeszcze nosiłam tę sukienkę w kwiaty

posadziłam pod płotem malwy
niech dają barwne złudzenie
że jeszcze tam stoję

a ja
ruszam w życie!
może miłość nie znosi płotów?

szeptem

czy pan wie
mój drogi przyjacielu
że w świetle latarki
nie tylko pan ale i słowa
które wypowiada
wywołują moją gęsią skórkę

czy w ramach samoobrony
przed cieniami pana mrocznych słów
uciekać powinnam w czarną noc
czy wręcz przeciwnie
przycisnąć mocno biodro do pana biodra
i ramię do pana ramienia

bezpańska poetka powiedziała mi
że noc jest magiczna
tylko wtedy kiedy
słowa zamieniają się w szepty
a ciepło bez problemu przechodzi
z ciała w ciało

niedziela, 14 czerwca 2015

Bezpańska Poetko...

- Bezpańska Poetko
dlaczego wieczorami promienie
dotykają ziemi?
- Bo to jest mój skarbie droga do nieba
dla wszystkich żyjątek, które zasnęły
po raz ostatni...

Bezpańska Poetka

-Samotny Grajku,
czy znajdę kiedyś drogę na której
nie będą rosły ciernie?
- Jakiż to dla ciebie problem, Bezpańska Poetko,
przecież ty unosisz się nad drogą
na melodii wierszy.

Tadeusz

Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...