poniedziałek, 12 maja 2014

cały dzień czekam na noc

trzecia w nocy
wracasz jak bumerang
budzisz ciało pocałunkami
niczym wymodlony sen
wpadasz
tuląc każdy skrawek
wyśnionej mnie
słodką tatarską metodą
zagrabiania -nasycasz
i uchodzisz nim nastanie
świt

zatapiam się w tym śnie
głęboko
kolejny raz
nie budzę się do pracy
czekam
lecz ty
przychodzisz zawsze
nieoczekiwany

sobota, 3 maja 2014

jeż Jerzyk



Jerzyk-mały jeż
dziarsko maszeruje
po swoim ogrodzie

nikt by nie uwierzył
ile darów znosi
do spiżarki co dzień

Jerzyk - mały jeż
dobrze wychowany
nauczony pracy

wśród jesiennych chłodów
na zimowe mrozy
szykuje zapasy

jedzie morał sanną
rżą radośnie konie
śnieg się w słońcu mieni

chcesz zimą się bawić
i mieć pełen brzuszek
nie próżnuj w jesieni

krecik Kuba



w podziemnym mieście
pod ogrodem
gdzie czarnej ziemi
warstwa gruba

zamieszkał młody
niedowidzący
ale wesoły krecik
Kuba

codziennie badał
korytarze
budował norki
pod marchewkami

a gdy miał dosyć
samotności
wyściubiał nosek
i bawił się z nami

w całym ogrodzie
wulkaniki
wybudowane
przez urwisa

z kazdej ma inny
punkt widzenia
innym zakątkiem
się zachwyca

a pies ogrodnik
węszy tylko
i biega truchtem
miedzy stożkami

ogród już nie jest
taki samotny
gdy krecik mieszka
pod korzeniami

biedronka



jestem małą biedroneczką
która cztery kropki ma
jeden dwa trzy cztery

umiem wznosić się do słonka
ono mi promyki da
jeden dwa trzy cztery

mam dwóch braci i siostrzyczkę
ilu nas policzcie sami
jeden dwa trzy cztery

wszyscy liczyć potrafimy
i nawzajem się kochamy
jeden dwa trzy cztery

na kolejną śliczną kropkę
mam od dawna wielką chęć
jeden dwa trzy cztery

kiedy dodam ją do reszty
kto odgadnie ile będzie
raz dwa trzy cztery

i ta jedna czyli pięć

wronie śpiewanie- nie trel i nie krakanie :)



wiadomo że wrona jest szalona
przestworza tnie ruchem swych lotek
to śmiechem przedrzeźnia gawrona
to kota zwołuje pod płotem

z gromadą wroniastych siostrzyczek
osiedle przejęły i krzyczą
hen- echo zanosi krakanie
zapewne przed zimą tak ćwiczą

zostawmy co nieco w ogrodach
darujmy choć czubki drzew
nie dajmy przymierać im głodem
w podzięce - chrapliwy śpiew

wiadomo - wszak wrona szalona
i rechot to raczej niż trel
lecz wierna jest i dowcipna
pokochaj i jadłem się dziel

ROPUSZEK- piosenka dla dzieci


W maleńkim stawku
pod rzęsą zieloną
wśród wiejskich, wonnych,
rozległych pól,
mieszkał Ropuszek
ze swoją żoną,
z nimi pokaźny, żabi chór.

Całymi dniami skakały,pływały
łapały muszki,goniły się,
a wieczorami z nastaniem ciszy
żabim koncertem żegnały dzień.

Kum kum kumotrze
jak zdrowie twe
śpiewają altem kijanki dwie.

Rech rech radośnie
płynie mi czas,
wesoło odśpiewał głęboki bas.

Na koniec sopran
wśród liliowych dzwonków,
to żabia mama nadaje ton...
Kochani moi pora już spać,
wszystkie zwierzęta (już) śpią.

Kum kum dobranoc
do łóżek swych,
bo jutro nastanie kolejny świt.

Rech rech radośnie
rozejdźmy się,
to finał koncertu,księżyc już hen.
......................................................
Piosenka dla dzieci...kiedyś stworzę śpiewnik dla najmłodszych

Tadeusz

Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...