HAIKU
Puściła wianek
Niech płynie sobie żwawo
Jak moje życie
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Oj płynie życie
Już go nie zawrócę
Doli nie cofniesz
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Księżyc da urok
A los klucze do szczęścia
Kochanka nocy
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Szukaj wytrwale
Kieruj się rozeznaniem
Mądrość na skraju
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Smutnemu uśmiech
Ubogiemu strawy daj
Jestem przy tobie
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Tyś pasją moją
Tobie życie poświęcam
W tańcu żywota
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Grzeszna urodą
Poszła jak kamień w wodę
W tańcu żywota
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Weź nową formę
Uformuj nowe ciało
Dla pięknej duszy
Wydobądź z oczu
Radość zamkniętą w szparze
I wpuść tam światło
Daj ruchy zwiewne
Wolnego jak motyla
Wypuść z pułapki
Nie odbierz tylko
Tej nadmiernej ufności
Co serce chwyta
Takie to życie
Jak kokonem spowite
Rwie się do słońca
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Bzem nas przywita
Konwalią las ustroi
Nasza wiosenka
Promienie palą
Użycz spieczonej ziemi
Burzo wytchnienia
Ukłoń się gruszo
Skłoń śliwo swe gałęzie
Jesień przechodzi
Zabieliła się
Śnieżnym pledem okryła
Ziemia kochana
Ziemia jak Matka
Cierpliwie znosi psoty
Ale do czasu
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Dobranoc słońce
Gdy noc nadchodzi cicho
Ty toniesz w morzu.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Dusza rozrywa
Istnienie moje w strzępy
Zagłada czyha
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
We dnie tworzę sny
Marą nocną przychodzą
Obudź mnie proszę
xxxxxxxxxxxxx
bladości serca
nie ubarwisz uśmiechem
ust męczennika
xxxxxxxxxxxxxxxxxx
z niedomówienia
zakwas się wytwarza
przyjaźń koroduje
xxxxxxxxxxxxxxxxxx
brak piaskownicy
budzi w dzieciach agresję
nie dorastają
xxxxxxxxxxxxxxxxx
ogarnij smutek
płożący się po kątach
uwierz w moc światła
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
we dnie tworzę sny
mara nocą przychodzi
krzyk uwiądł w gardle
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Morze brzemienne
O świcie znów urodzi
Nowe do życia.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Dłoń w piekło włożę
By niewinność ratować
Bóg mi pomoże
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Siła kobiety
Któż ją odgadnąć raczy
Serce jest zbroją
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Jutro jest piękne
radość i nowe niesie
daj tylko szansę :)))
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Gwiazdy już płoną
Nocy lampiony wiszą
Chcę się przytulić.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Rywalizacja
Daje mi świetną frajdę
Czy stajesz w szranki??
środa, 15 stycznia 2014
WIERSZE PRZENIESIONE Z BLOGA "PŁATKI SŁÓW"...LUTY 2011
HAIKU
jaśmin posadzę
delikatny uśmiech
gdy przechodzisz obok
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
całą istotą
mego rozumienia
pragnę cię ogarnąć
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
dzień ku dniowi lgnie
promieniejąc tęsknotą
noc czule kurczy
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
garnek na piecu
izba pachnie już strawą
ta noc jest syta
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
garnek wrze cicho
cała izba już pachnie
dzieci czekają
xxxxxxxxxxxxxxxxxx
dociera do mnie
spalony zapach gniewu
dokarmiam zmysły
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Patrzę Ci w oczy
Widzę promyk radości
Lubię ten promyk
Daję Ci uśmiech
A Ty go chwytasz w locie
Jestem szczęśliwa
Pójdziemy drogą
Trzymając się za ręce
Tak zakochani
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Cuda prawdziwe
Powstają w skrytości
Pod sercem chowane
W bólu się rodzą
Nikt tego nie zmieni
Płody miłości
Krzykiem ogłasza
Swego bytu istnienie
A my płaczemy
Dziś radość wielka
Narodziło się nowe
W Tobie nadzieja
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Nie ma już wianka
A wiano niegotowe
Oj życie , życie
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Płonie me serce
Dusza wielce szczęśliwa
Nowe raduje
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Obudzimy się
Świt do nas również trafi
Dzień każe działać
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Moja jest łąka
Kwiatów rzesza pachnąca
Kwitnie poezja
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Szelest spaceru
Mary senne, jesienne
W ściółce- wybudza
jaśmin posadzę
delikatny uśmiech
gdy przechodzisz obok
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
całą istotą
mego rozumienia
pragnę cię ogarnąć
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
dzień ku dniowi lgnie
promieniejąc tęsknotą
noc czule kurczy
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
garnek na piecu
izba pachnie już strawą
ta noc jest syta
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
garnek wrze cicho
cała izba już pachnie
dzieci czekają
xxxxxxxxxxxxxxxxxx
dociera do mnie
spalony zapach gniewu
dokarmiam zmysły
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Patrzę Ci w oczy
Widzę promyk radości
Lubię ten promyk
Daję Ci uśmiech
A Ty go chwytasz w locie
Jestem szczęśliwa
Pójdziemy drogą
Trzymając się za ręce
Tak zakochani
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Cuda prawdziwe
Powstają w skrytości
Pod sercem chowane
W bólu się rodzą
Nikt tego nie zmieni
Płody miłości
Krzykiem ogłasza
Swego bytu istnienie
A my płaczemy
Dziś radość wielka
Narodziło się nowe
W Tobie nadzieja
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Nie ma już wianka
A wiano niegotowe
Oj życie , życie
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Płonie me serce
Dusza wielce szczęśliwa
Nowe raduje
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Obudzimy się
Świt do nas również trafi
Dzień każe działać
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Moja jest łąka
Kwiatów rzesza pachnąca
Kwitnie poezja
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Szelest spaceru
Mary senne, jesienne
W ściółce- wybudza
piątek, 10 stycznia 2014
wiersz o dialogu dwojga współczesnych artystów ...
...którzy w poszukiwaniu tematów
dla zgrabnych słownych potyczek
lawirują między tym co w nawiasach
a tym co za wielokropkiem.
linie papilarne wieczorów
często wybiegają poza margines.
na klawiaturze zostaje ślad
łączenia odpowiedniej konstrukcji
zdań. tworzą oni melodię myśli
używając magicznego klucza ENTER.
rolą poety jest uchwycić temat
w najprostszej postaci
i pozostawić co najmniej kilka
uchylonych furtek + miejsce
na wizję.
na koturnach noszą się wiersze poetki.
kładąc je w jedno pudełko z butami
tworzy transakcję łączoną. on natomiast
zatrzymuje w kadrze chwilę
i nim pamięć użyje 'backspace'
wiąże wszystko w rzeczywistość.
czwartek, 2 stycznia 2014
środa, 1 stycznia 2014
* * *
coś wymknęło się spod kontroli
możliwe że temat
umiejętność kontrolowanego
trzymania języka za zębami
uważam za cnotę
* * *
odlicz mi panie
od ostatecznego rachunku
sumę lat ślepoty głuchoty
zasznurowanych ust
przymknij oko na zmarnowane
promocje wzlotów
gdzie w cenie skrzydeł była
prawdziwa miłość
Trzydziesty pierwszy
Ostatnia kartka w kalendarzu,
ostatni oddech Trzynastego.
Stoi u drzwi lamusa nagi,
wykonał plany, ziścił nadzieje,
trzyma w dłoniach niedokończone.
Zanim postawi je na progu Czternastego,
ostatni raz obróci się, westchnie
i pożegna z tymi,którzy
międląc w dłoni chustki z rozsupłanym
ostatnim węzełkiem
obiecują że nie zapomną.
Na progu stoi Czternasty.
Rześki. Na jego świetlistej twarzy
migocą tysiące iskier
powitalnych ogni.
Czas zasupłać nowe węzełki
i wytyczyć kolejne cele.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
W prostych słowach chcę przekazać co czuję sny opisać kiedy piękne lub mnie trwożą promień słońca ubrać w ciepło noc gwiazdami przyozdobić n...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...


