mówię – mężczyzna
zawory uczuć
kaskadami wyrzucają
wezbrane pokłady doznań
myślę – mężczyzna
ciężarami różnic
drążę posady porównań
czuję – mężczyzna
bezpieczeństwo ramion
zapewnia spokojny sen
poznaję – kobieta
otwieram tajemnicę
poniedziałek, 17 czerwca 2013
piątek, 7 czerwca 2013
Teofil Tycjan Dostojny
zanim rozplotłam warkocze
zapach skoszonej trawy
przypomina niedojrzałe lata
na gałęzi żółtej czereśni
smakuję obrazy wyrywając
chwasty spomiędzy malw czerwonych
czuję zapach pomidora
który z wujkiem wiozłam wozem
na targowicę w Inowrocławiu
- konia bałam się tylko odrobinę
zapach skoszonej trawy
wystarczy by zasnąć bez proszków
sny głaszczą najdelikatniej
gdy pachną sianem
czwartek, 6 czerwca 2013
wtorek, 4 czerwca 2013
Kraków
Wylewam się z pociągu
na krakowski peron,
falą niesiona
wpływam do galerii.
Dokąd dotrę...
Ciekawość dreszczykiem
wibruje, a w słuchawkach
nowy utwór
nie każe się bać.
Walizy i przytwierdzona
do nich populacja
kształcącego się
nowego pokolenia inteligencji
wpływa do - toalet publicznych.
Prawidłowo.
Od tej pory jestem samodzielna.
Klaustrofobicznie próbuję
wydostać się z podziemia
na orzeźwiający urok miasta.
Głęboki oddech,
poprawny wyprost ciała
i jestem...
Turystka z głodem
w zaciekawionych oczach.
Prawdziwi Przyjaciele po prostu są
Z Wieży Ratuszowej
patrzę na Kraków.
Wielobarwna,
wielojęzyczna fala
przelewa się pod stopami.
Wpływa i wypływa,
przyssanymi do Starówki tętnicami
dotlenia Kościół Mariacki
Kościółek św. Wojciecha
Sukiennice...
Piotrek zaraził mnie
tą miłością.
Złączył moje serce z miastem,
zaślubiny pieczętując drewnianą różą.
Patrzę na tłum przy fontannie
i na Piotrka z obiektywem
szukającego mnie
na firmamencie nieba.
Trębacz z wieży Mariackiej
czyni swoją powinność.
Czuję się trochę nieziemsko
...
patrzę w dół
i uśmiecham się.
Mojemu Przyjacielowi za to, że zawsze jest...
Dziękuję
patrzę na Kraków.
Wielobarwna,
wielojęzyczna fala
przelewa się pod stopami.
Wpływa i wypływa,
przyssanymi do Starówki tętnicami
dotlenia Kościół Mariacki
Kościółek św. Wojciecha
Sukiennice...
Piotrek zaraził mnie
tą miłością.
Złączył moje serce z miastem,
zaślubiny pieczętując drewnianą różą.
Patrzę na tłum przy fontannie
i na Piotrka z obiektywem
szukającego mnie
na firmamencie nieba.
Trębacz z wieży Mariackiej
czyni swoją powinność.
Czuję się trochę nieziemsko
...
patrzę w dół
i uśmiecham się.
Mojemu Przyjacielowi za to, że zawsze jest...
Dziękuję
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Tadeusz
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
-
Jedno ciepłe spojrzenie zatrzymało czas. Nagle zakwitły ulice Zapach miasta przypominał aromat frezji W Twoich oczach iskierka tańczyć zaczę...
-
Przeczytałam książkę „Marzenia kontrolowane” autorstwa Grażyny Wieczorek. Przeczytałam i przystanęłam, by zebrać wszystkie myśli, które napł...
-
Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...
