poniedziałek, 17 czerwca 2013

***

mówię – mężczyzna
zawory uczuć
kaskadami wyrzucają
wezbrane pokłady doznań

myślę – mężczyzna
ciężarami różnic
drążę posady porównań

czuję – mężczyzna
bezpieczeństwo ramion
zapewnia spokojny sen

poznaję – kobieta
otwieram tajemnicę

piątek, 7 czerwca 2013

Teofil Tycjan Dostojny



Patrzę na kota
jak na Księcia Kolan
-moich kolan.

Jestem jego podnóżkiem
i zagłówkiem.

Wbija we mnie pazurki
znacząc własność
i mruczy zadowolony,
że posiadam
bezwarunkową potrzebę
głaskania.

Patrzy mi w oczy
(nie widać po nim minionych żyć).
Czy widzi we mnie
Bastet?

zanim rozplotłam warkocze



zapach skoszonej trawy
przypomina niedojrzałe lata
na gałęzi żółtej czereśni

smakuję obrazy wyrywając
chwasty spomiędzy malw czerwonych
czuję zapach pomidora

który z wujkiem wiozłam wozem
na targowicę w Inowrocławiu
- konia bałam się tylko odrobinę

zapach skoszonej trawy
wystarczy by zasnąć bez proszków
sny głaszczą najdelikatniej

gdy pachną sianem

czwartek, 6 czerwca 2013

* * *

I-mprowizacja
N-aturalnym
T-wórcą
E-mocji.
L-ogiczne (i)
I-ndywidualne
G-ranice
E-mpatii
N-adają
C-ałokształt
J-awnej
A-sertywności

* * *

P przemyśl
R óżnicę
Z dań
E wentualną
B ierność
A nuluj...
C zyń
Z zwyczajną
A mnestię (z)
N adzieją
I
E mpatią

wtorek, 4 czerwca 2013

Kraków



Wylewam się z pociągu
na krakowski peron,
falą niesiona
wpływam do galerii.

Dokąd dotrę...

Ciekawość dreszczykiem
wibruje, a w słuchawkach
nowy utwór
nie każe się bać.

Walizy i przytwierdzona
do nich populacja
kształcącego się
nowego pokolenia inteligencji
wpływa do - toalet publicznych.

Prawidłowo.

Od tej pory jestem samodzielna.
Klaustrofobicznie próbuję
wydostać się z podziemia
na orzeźwiający urok miasta.

Głęboki oddech,
poprawny wyprost ciała
i jestem...

Turystka z głodem
w zaciekawionych oczach.

Prawdziwi Przyjaciele po prostu są

Z Wieży Ratuszowej
patrzę na Kraków.
Wielobarwna,
wielojęzyczna fala
przelewa się pod stopami.

Wpływa i wypływa,
przyssanymi do Starówki tętnicami
dotlenia Kościół Mariacki
Kościółek św. Wojciecha
Sukiennice...

Piotrek zaraził mnie
tą miłością.
Złączył moje serce z miastem,
zaślubiny pieczętując drewnianą różą.

Patrzę na tłum przy fontannie
i na Piotrka z obiektywem
szukającego mnie
na firmamencie nieba.

Trębacz z wieży Mariackiej
czyni swoją powinność.
Czuję się trochę nieziemsko
...
patrzę w dół
i uśmiecham się.

Mojemu Przyjacielowi za to, że zawsze jest...
Dziękuję

Tadeusz

Nie wszyscy muszą rodzić się ze skrzydłami, ale każdy powinien mieć u ramion specjalny zaczep, do którego Wszechświat podepnie skrzydła, by ...